czwartek, 20 marca 2014

Trasa podróży Stasia i Nel

1. Pobyt dzieci w Port-Saidzie
2. Podróż do ojców na Święta Bożego Narodzenia:
    - kanałem do Izmaili
    - z Izmaili koleją do Kairu (nocleg): obok jeziora Timsah, wzdłuż Wadi-Toumilat tuż przy kanale słodkiej wody (podczas podróży poznali kapitana Glena i doktora Clary'ego)
    - z Kairu do Medinet (El-Medine) na Pustyni Libijskiej
3. Pobyt w Medinet - święta oraz wycieczki:
    - wycieczka do Krokodilopolis
    - wycieczka do piramidy Hanara i do szczątków Labiryntu
    - wycieczka na wielbłądach do jeziora Karoun
4. Podróż pociągiem do El-Gharak-el Sultani (ok. 30 km)




I ETAP: (ok. 3 tygodnie)
5. Porwanie i podróż na wielbłądach przez Saharę wzdłuż lewego brzegu Nilu do Asuanu (ok. 2 tygodnie)
6. Podróż przez Nubię (kraina historyczna między Asuanem a Chartumem od I do VI katarakty)
7. Pobyt w Chartumie i Omdurmanie.
II ETAP: (tydzień)
8. Droga z Chartumu do Faszody na wielbłądach (w górę Białego Nilu) - sześć dni :
    - przez Ketainę, El-Dueim, Kanę
    - obok wyspy Abby na Nilu (mieszkał tu kiedyś Mahdi jako pustelnik)
    - osada Goz-Abu-Guma
    - kraina czarnoskórych
III ETAP: (ok. 3 miesiące)
9. Konna podróż śladami Smaina na wschód i południe od Nilu (9 dni)
   - przeprawa przez rzekę Sobbat w okolicy osady Deng
   - okolice Ballor (rozlewisko rzeki Sobbat)
10. Przygoda z lwem i zabicie porywaczy - od tego momentu samodzielna podróż przez dziką Afrykę (z Kalim i Meą)
11. Podróż wąwozem do rzeki Ogeloguen (prawdopodobnie - bo niezbadana) i spotkanie słonia Kinga
12. Kilkutygodniowy przystanek w podróży - baobab "Kraków" - miesiąc drogi na wschód od Białego Nilu (pora dżdżysta)
13. Obóz Lindego - 300 km od Lado i 300 km od Abisynii, 900 km na zachód od oceanu
14. Ok. dwumiesięczna rehabilitacja Nel na Górze Lindego w wiosce Nel o dzień drogi na południe od "Krakowa" (na horyzoncie góry Karamojo) - latawce
IV ETAP: (ok 2 miesiące)
15. Podróż na wschód do oceanu:
      - po pięciu dniach - wioska M'ruy
      - po trzech dniach - wioski murzyńskie
      - po kilku kolejnych dniach postój na górze podobnej do Góry Lindego
      - okolice jeziora Bassa-Narok (kraina plemion Samburu i Wa-hima)
      - wioska Kalego otoczona przez góry Karamojo - trzy tygodnie pobytu
V ETAP: (ok. 2 miesiące)
16. Podróż na wschód do oceanu w towarzystwie 200 wojowników murzyńskich (20 dni)
      - po dziesięciu dniach wejście na obszar bezwodny
      - po czterech dniach - utrata zapasów wody
      - trzy doby bez wody na bezdrzewnej równinie
      - spotkanie  z Glenem i Clary'm
17. 15-dniowy wypoczynek w okolicach góry Kilimandżaro
18. Droga do Mombassa - miesiąc

czwartek, 6 marca 2014

Ile czasu trwała podróż Stasia i Nel?

      To często zadawane pytanie. W Internecie znalazłam odpowiedź - trzy lata. KOMPLETNA BZDURA! Może ktoś wyliczył to na podstawie informacji, że ostatni odcinek podróży - od góry Kilimandżaro do Mombassa - trwał aż miesiąc. No to teraz tylko przyłożyć sznurek do mapy, zmierzyć jego długość, podzielić na odcinki i może wyjdzie ich 36, odcinek na miesiąc, czyli trzy lata?




       Nie, moi kochani. Tak można zmierzyć jedynie obwód w pasie przed kupnem nowych spodni. W powieści "W pustyni i w puszczy" czas akcji został bardzo ściśle określony poprzez wiek bohaterów oraz wydarzenia historyczne, o których można sobie poczytać w encyklopedii albo w Internecie.  

1. Zacznijmy od tego, że na pierwszej stronie powieści jest mowa o wieku bohaterów: "Staś, który kończył rok czternasty i który swą ośmioletnią towarzyszkę kochał bardzo, ale uważał za zupełne dziecko(...)" (rozdz. I)
Dzieci przebywają w Egipcie, gdzie ich ojcowie budują Kanał Sueski. Czyli wiemy na pewno, że Staś ma 14 lat, a Nel ma 8 lat. 

2. W graniczącym z Egiptem Sudanie od 1881 r. trwa powstanie Mahdiego skierowane przeciwko zwierzchności Egiptu. Od 1883 r. mahdyści odnoszą spore sukcesy, pokonują armię egipską. W roku 1883/4 na pomoc Egiptowi rusza armia angielska pod wodzą generała Charlesa Gordona.  Tymczasem w niewolę Mahdiego trafiają Europejczycy przebywający w Afryce. Rząd egipski wysyła do Sudanu Smaina (szwagra Mahdiego; męża jego ciotecznej siostry), żeby pertraktował w sprawie wydania jeńców. Jednak Smain przystaje do Mahdiego i nawet dowodzi jego artylerią w kolejnych bitwach. W odwecie Anglicy aresztują żonę Smaina - Fatmę i jej dzieci, żeby wymienić ich za jeńców Mahdiego.


3. Spróbujmy ustalić teraz jakąś bliższą datę. Wiemy, że zbliża się koniec roku: "Ponieważ zbliżały się święta Bożego Narodzenia, więc obaj nie chcąc rozstawać się z dziećmi postanowili, że Staś i Nel pojadą także do Medinet." (rozdz. II)  Dzieci spędzą tam pamiętną Wigilię, kiedy Staś dostanie od ojca sztucer, a Nel wielkiego mastiffa - Sabę. Jeszcze przed wyjazdem z ust pana Rawlisona pada informacja: "Mahdi oblega w tej chwili Chartum, w którym broni się jenerał Gordon." Wystarczy teraz sięgnąć do źródeł  pod hasło "Oblężenie Chartumu", żeby się dowiedzieć, że trwało ono od 12 marca 1884 do 26 stycznia 1885. "Wiadomości spod Chartumu były złe. Dzikie hordy oblegały już miasto od półtora miesiąca(...)" (rozdz. II) Coś się nie zgadza? Skąd! Nie liczcie czasu od 12 marca. Źródła podają, że po wielkiej bitwie pod Chartumem, a było to 4 września 1884 r., oblężeni Anglicy zamknęli się w mieście - to właśnie o ten fakt chodzi. Czyli pierwsze rozdziały powieści to koniec października ewentualnie początek listopada 1884 r

4. Staś i Nel przebywają w Medinet około dwóch tygodni - aż trudno policzyć, bo informacji jest dużo:  "Po trzech dniach zaczęły się wspólne wycieczki (...)", "W ciągu pięciu dni towarzystwo zwiedziło leżące blisko miasta ruiny starożytnego Krokodilopolis (...)", (...) pan Tarkowski i Staś spędzili dwie noce na pustyni, przy ruinach Dine. "Po czym obaj starsi panowie wyjechali, ale wyjechali blisko, do Hamaret-el-Makta, tak że po dziesięciu godzinach wrócili na noc do Medinet. Powtarzało się to przez kilka dni z rzędu (...) (rozdz. V) No, wreszcie jakaś konkretna data:  W ten sposób upłynął czas aż do święta Trzech Króli, na które obaj inżynierowie powrócili do Medinet. Mamy więc 6 stycznia 1885 r.  W dwa dni później wyjechali jednak znowu (..) (rozdz. V)

5.  "Wielkie też było zdziwienie dzieci, gdy trzeciego dnia koło jedenastej rano Chamis pojawił się w Medinet."(rozdz. V) Jest 9 stycznia 1885 r.  Chamis przybywa z informacją, że jeszcze dziś dzieci mają się udać koleją do El-Gharak, gdzie będą czekać ojcowie. Jak wiemy, właśnie z tej małej stacyjki dzieci zostały porwane z polecenia Fatimy. 

6. Mamy więc początek akcji. A oto kolejna konkretna informacja. Do Chartumu, gdzie przebywa Smain, jest 2000 mil, czyli ponad miesiąc jazdy. Poruszają się głównie nocą. Po wielu dniach minęli Asuan, zbliżają się do granic Sudanu. Staś podstępem dostaje się do broni; udaje, że chce nauczyć Beduinów celnego strzelania. Jednak w tym momencie nadjeżdża oddział dwudziestu jeźdźców na koniach i wielbłądach. Jeden krzyczy: "- Chartum wzięte! Gordon zabity. Mahdi zwycięzca!" (Rozdz. XIII) Chartum został zdobyty 26 stycznia 1885 r.  Zatem do tego momentu podróż trwała ponad 17 dni, a oni nie przejechali nawet połowy trasy do Chartumu i Omdurmanu, gdzie stacjonuje Mahdi.

7. Mogłabym tak omawiać rozdział po rozdziale, ale naprawdę nie ma potrzeby. Wystarczy zerknąć do ostatniego rozdziału powieści i do jej zakończenia. 
Oto treść listu na latawcu, który znaleźli kpt. Glen i dr Clary uczestniczący w wyprawie naukowej badającej stoki Kilimandżaro: 
"Nelly Rawlison i Stanisław Tarkowski, odesłani z Chartumu do Faszody, a z Faszody prowadzeni na wschód od Nilu, wyrwali się z rąk derwiszów. Po długich miesiącach podróży przybyli do jeziora leżącego na południe od Abisynii. Idą do oceanu." "Pora deszczowa dawno minęła" (rozdz. XLVI) 
Dawno czyli kiedy? Dwa, trzy miesiące te? Sprawdziłam w necie - duża pora deszczowa w Tanzanii (a z jej obszaru dzieci wysyłały latawce) trwa od marca do maja, mała - od listopada do grudnia. Pasuje tylko duża - czyli na tym etapie wiemy, że odnalezienie dzieci nastąpiło, powiedzmy, między czerwcem a listopadem 1885 r.

8.  Kiedy dzieci zostają odnalezione i uratowane przez ekipę kapitana Glena i doktora Clarego, kapitan przekazuje Stasiowi  wiadomość: 
"- Mahdi już nie żyje!
- Mahdi nie żyje? - powtórzył ze zdumieniem Staś.
- Tak - ozwał się doktor. - Zatchnął się własnym tłuszczem, czyli inaczej mówiąc umarł na serce, a panowanie po nim objął Abdullahi." (rozdz. XLVI)
Źródła historyczne podają, że Mahdi zmarł (prawdopodobnie na tyfus) 22 czerwca 1885 r. Wszystko wskazuje na to, że niedługo po tej dacie dzieci zostały odnalezione.

9. Aby jednak się upewnić, że w wyliczeniach nie zgubiłam jakiegoś roku czy dwóch, przeanalizuję jeszcze zakończenie.
"Pan Rawlison zaraz po powrocie do Port-Saidu zabrał Nel do Anglii, gdzie osiadł na stałe. (...) Dzieci pisywały do siebie prawie codziennie, ale złożyło się tak, że nie widziały się lat dziesięć. (...)
I dopiero po latach dziesięciu, gdy pan Tarkowski podał się do dymisji, odwiedzili obaj przyjaciół w Anglii. (...) Nel skończyła lat osiemnaście i wyrosła na cudną jak kwiat dziewczynę, a Staś przekonał się kosztem własnego spokoju, że mężczyzna, który skończył lat dwadzieścia cztery, może jednak myśleć jeszcze o damach." (Zakończenie)
Po dziesięciu latach od zakończenia przygód Staś ma skończone 24 lata a Nel skończyła 18 lat.  W pierwszym rozdziale (koniec 1884 r.) Staś kończył lat czternaście, Nel miała ich osiem. W zakończeniu jest więc rok 1895. Z tego cytatu jednoznacznie więc wynika,  że przygoda Stasia i Nel odbyła się w ciągu jednego roku 1885 i trwała nieco ponad sześć - no, może siedem miesięcy. W tym czasie pokonali trasę ponad 4000 km ( linii prostej od Port-Saidu do Mombasy jest 4003 km). 

PODSUMOWANIE:
początek powieści, wstęp do wydarzeń  - listopad 1884 r.
porwanie Stasia i Nel - 9 stycznia 1885 r.
odnalezienie dzieci - po 22 czerwca 1885 r.  a przed listopadem 1885 r.

PONAD PÓŁ ROKU - NIE ŻADNE TRZY LATA  !!!!

Pozdrawiam i życzę samych szóstek :-)

piątek, 31 stycznia 2014

CO TRZEBA WIEDZIEĆ O RYMACH

RYMY

Rym – to jednakowe lub podobne brzmienie ostatnich sylab w wyrazach kończących wers utworu poetyckiego. W poezji tradycyjnej był niezbędny, obecnie niemal całkowicie strącił swoje znaczenie, gdyż większość poezji pisana jest tzw. wierszem wolnym.

Rodzaje rymów:

a)      związane z akcentowaniem

·         rymy męskie (oksytoniczne) – jednozgłoskowe akcentowane na ostatnią sylabę np.  był - pył
·         rymy żeńskie (paroksytoniczne) – półtorazgłoskowe akcentowane na przedostatnią sylabę
               np. mi/ło/ści - ru/mia/no/ści
·         rymy daktyliczne (proparoksytoniczne) – rzadkie: półtorazgłoskowe akcentowane na trzecią sylabę  
               od końca np. fi’/zy/ka - sta/ty’/sty/ka, za/ru/mie’/nić /się - za/zie/le’/nić /się

  b)  związane z przestrzenią i dokładnością rymowania

·         bogate – obszerna przestrzeń rymowania: patronom - matronom
·         ubogie – mała przestrzeń rymowania: ma - ta
·         banalne (częstochowskie) – często używane: kochać-szlochać, ojczyzna-blizna itp.
·         rzadkie (wyszukane) – wyrazy rzadko używane: ognistowłosa -  złocistokłosa
·         egzotyczne – użyte słowa obce: Lamborghini - bogini
·         dokładne (pełne, ścisłe) – identyczność głosek w obszarze rymowania: drzewa -  śpiewa
·         niedokładne (przybliżone) – domy - rowy
·         asonanse – oparte na współbrzmieniu samogłosek: zieleń - beret
·         konsonanse – oparte na współbrzmieniu spółgłosek: plusk-plask
·         gramatyczne – rymują się takie same części mowy: spotkali – dostali (oba czasowniki)
·         niegramatyczne – rymują się różne części mowy: naciera – do zera
·         składane -  przestrzeń rymowania obejmuje granice więcej niż jednego wyrazu:  do wieży - powierzy
·         homonimiczne i homofoniczne – rymują się wyrazy o jednakowym brzmieniu i/lub zapisie a różnym  
                     znaczeniu: może – morze, myli się (w wodzie) – myli się (jest w  błędzie)

c)   związane z miejscem rymu w wierszu:

·         rymy końcowe – na końcu wersu

Oddzielili cię, syneczku, od snów, co jak motyl drżą,
haftowali ci, syneczku, smutne oczy rudą krwią,
malowali krajobrazy w żółte ściegi pożóg,
wyszywali wisielcami drzew płynące morze.
  (Krzysztof Kamil Baczyński: Elegia o chłopcu polskim)

·         rymy wewnętrzne – w środku wersu

Bogurodzica, dziewica, Bogiem sławiena Maryja!
U twego
syna, Gospodzina, matko zwolena Maryja!
(Bogurodzica)

·         rymy inicjalne (początkowe) – rzadkie: na początku wersu

Folgujmy paniom nie sobie, ma rada;
Miłujmy wiernie nie jest w nich przysada
Godności trzeba nie za nic tu cnota,
Miłości pragną nie pragną tu złota.
 (Jan Kochanowski, Raki) 


Rodzaje układów rymów:

·         rymy parzyste (sąsiadujące) AABB (rymują się sąsiednie wersy)

Litwo! Ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie.
Ile cię trzeba cenić , ten tylko się dowie,
Kto cię stracił . Dziś piękność twą w całej ozdobie
Widzę i opisuję , bo tęsknię po tobie
 (Adam Mickiewicz: Pan Tadeusz)

·         rymy krzyżowe (przeplatane) ABAB (rymuje się co drugi wers)

Zapach wody, zielony w cieniu, złoty w słońcu,
W bezwietrzu sennym ledwo miesza się, kołysze,
Gdy z łąk koniki polne w sierpniowym gorącu
Tysiącem srebrnych nożyc szybko strzygą ciszę.
 (Leopold Staff: Wysokie drzewa)

·         rymy okalające ABBA (rymują się wersy 1-4 oraz 2-3)

Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu,
Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi,
Śród fali łąk szumiących, śród kwiatów powodzi,
Omijam koralowe ostrowy burzanu
 (Adam Mickiewicz: Stepy akermańskie)

·         monorymy AAAA (rzadkie: rymują się wszystkie wersy)

W pełni poczytalny,
za czyny swe odpowiedzialny,
jak ty nieprzemakalny,
pędzi tu jak halny,
wyprzedza świat realny,
nawiedza wirtualny,
system binarny,
materiał łatwopalny...
 (Paktofonika: Jestem bogiem)

czwartek, 30 stycznia 2014

CO TRZEBA UMIEĆ ZE SŁOWOTWÓRSTWA?

1. Co to jest słowotwórstwo?  Jak sama nazwa wskazuje, jest to nauka zajmująca się sposobami tworzenia nowych słów oraz ich znaczeniem. W językach tzw. żywych zasób słownictwa nie jest stały. Tworzą się nowe wyrazy, a stare wychodzą z użycia powszechnego. Te nowe powstają w oparciu o schematy, które nam ułatwiają zrozumienie  ich znaczenie ogólnego np. iksowanie - to z pewnością nazwa jakiejś czynności, iksiarz - to najprawdopodobniej nazwa wykonawcy tej czynności, iksownica - nazwa jakiegoś urządzenia do wykonywania tej czynności itp, 
Uwaga! W słowotwórstwie interesują nas tylko podstawowe formy części mowy czyli takie, które możemy znaleźć w słowniku: np. rzeczowniki i przymiotniki w M. l. p., czasowniki w bezokoliczniku itp. Nie odmieniamy wyrazów!

2. Jakie elementy możemy wyróżnić w budowie słowotwórczej wyrazu? Wyraz pochodny składa się z podstawy słowotwórczej i formantu/ów. Analizując budowę słowotwórczą wyrazu pochodnego, szukamy przede wszystkim jego bezpośredniego "przodka", czyli wyrazu podstawowego. Od razu widać, czym się od siebie różnią, a w czym są podobne.
kot-kotek   kresk/a-kreskowanie  jechać-dojechać
Część wspólna - to podstawa słowotwórcza, a cząstka dodana w nowym wyrazie - to formant
Więcej na ten temat w kolejnych punktach.

3. Jaka jest różnica między wyrazem niepodzielnym i podzielnym słowotwórczo? Wyraz niepodzielny słowotwórczo jest wyrazem podstawowym, można w nim najwyżej oddzielić końcówkę fleksyjną, czyli wynikająca z odmiany, np. ław/a, kot, star/y
Wyraz podzielny słowotwórczo ma podstawę słowotwórczą i formant/y, więc jest wyrazem pochodnym, np. ław-ka, kot-ek, star-uszek

4. Czym jest rodzina wyrazów? To grupa wyrazów pokrewnych, czyli takich, które pochodzą od jednego wspólnego wyrazu podstawowego. Tak jak w ludzkiej rodzinie wszystkich krewnych pochodzących od wspólnego przodka łączą wspólne geny, tak w rodzinie wyrazów każde słowo zawiera cząstkę wspólną z wyrazem podstawowym oraz wszystkimi pozostałymi. Ta wspólna cząstka, zwana rdzeniem, to najmniejsza, niepodzielna podstawa słowotwórcza.
uczyć, nauczyć, nauczka, nauczyciel, nauka, naukowiec, uczelnia
Niestety, żeby było trudniej, w rdzeniach zdarzają się oboczności (w przykładzie jest ucz : uk).
Tworząc rodzinę wyrazów, trzeba się kierować również znaczeniem wyrazu podstawowego. Znaczenie każdego wyrazu pokrewnego da się objaśnić definicją "przodka". Np. uczelnia to miejsce, gdzie się uczy; nauka - proces uczenia; nauczyć - zakończyć proces uczenia itp. 
Do tej rodziny nie zaliczymy wyrazów uczucie czy ucztować - bo nie mają nic wspólnego z uczeniem.  

5. Jak tworzymy rodzinę wyrazów? To jedno z najtrudniejszych zadań, bo w stresie egzaminacyjnym nagle nie potrafimy znaleźć żadnego potrzebnego słowa. Przypomnijcie sobie wtedy takie części mowy,  jak czasowniki, rzeczowniki, przymiotniki i przysłówki. Tworząc je zarówno od wyrazu podstawowego jak i od wyrazów utworzonych, zbudujecie rodzinę wyrazów. Wystarczy zapamiętać poniższy schemat, który podpowie, jak zgromadzić wymaganą liczbę wyrazów:
Jeśli wyrazem podstawowym jest czasownik, np. czytać, tworzymy:
- przy pomocy przedrostków - inne czasowniki: przeczytać, doczytać, wyczytać, poczytać itp.
- od nich - rzeczownikowe nazwy czynności: czytanie, przeczytanie itp.
- męskiego wykonawcę czynności: czytelnik, czytający, 
- żeńskiego wykonawcę czynności: czytelniczka, czytająca
- miejsce czynności: czytelnia
- urządzenie do czytania: czytnik;  - jego zdrobnienie: czytniczek
Rdzeniem będzie cząstka -czyt.

Jeśli wyrazem podstawowym jest rzeczownik, np. książka, tworzymy:
- zdrobnienie i zgrubienie: książeczka, księga
- przymiotniki: książkowy, księgarski, księgowy
- czasowniki: księgować
- rzeczownikowe nazwy czynności: księgowanie
- męskie rzeczownikowe nazwy zawodów: księgarz, księgowy
- żeńskie rzeczownikowe nazwy zawodów: księgarka, księgowa
- nazwę miejsca: księgarnia, książnica
- nazwę złożoną (od dwóch podstaw słowotwórczych): księgozbiór 
Rdzeniem będą cząstki  książ-/ księg-
UWAGA! Pamiętajcie zarówno o budowie, jak i o znaczeniu wyrazów z jednej  rodziny. Wyrazy takie jak: słoń, słońce słony (podobne brzmienie - różne znaczenia) słowotwórczo nie mają ze sobą nic wspólnego, podobnie jak wyrazy las, puszcza i zagajnik (podobne znaczenie - różna budowa)!

5. Co to jest podstawa słowotwórcza i czym się różni od rdzenia? Podstawa słowotwórcza to wspólna część wyrazu podstawowego i pochodnego. Jej inna nazwa to pień. Wyraz pochodny powstaje właśnie poprzez  dodanie do pnia jakiegoś formantu, np. ręk/a -- ręk/aw -- rękaw/iczka -- rękawicz/nik  itp. Zwróćcie uwagę, że podstawa słowotwórcza "rośnie", poszerza się jak pień drzewa o kolejne słoje.
Natomiast rdzeń to najmniejsza niepodzielna podstawa słowotwórcza - ta z pierwszego wyrazu. Pojawi się we wszystkich wyrazach z rodziny. W podanym wyżej przykładzie będzie to -ręk/-ręcz/-rącz (bo w rodzinie są też wyrazy ręczny, ręcznik, rączka itp.)

6. Czym się różni wyraz pochodny od wyrazu pokrewnego? Tym samym, czym twoja mama od reszty członków twojej rodziny - stopniem pokrewieństwa. Wyraz pochodny pochodzi bezpośrednio od wyrazu podstawowego dla niego (np. domecz-ek od wyrazu domek), więc musi mieć taką samą podstawę słowotwórczą (z ewentualną obocznością, np. tu k:cz). Wyraz pokrewny należy do tej samej rodziny, więc musi mieć ten sam rdzeń co inne wyrazy. (dom -- dom-ownik -- przy-dom-owy).  Czyli wszystkie wyrazy z rodziny są pokrewne.  Pochodne są tylko te pokrewne bezpośrednio. 

7. Jaką rolę odgrywają formanty i jak je dzielimy? Formanty (zrostki /afiksy) to cząstki, które dodajemy do podstawy słowotwórczej, żeby stworzyć nowy wyraz. Dzielimy je w zależności od miejsca, w którym się pojawią:

formant przedrostkowy - przed rdzeniem (przedrostek / prefiks)  np. jechać -- nadjechać 
formant przyrostkowy - po rdzeniu (przyrostek / sufiks) np. cukier - cukiernia
formant międzyrostkowy - między rdzeniami np. w zlożeniach  (międzyrostek / interfiks ) np. samolot
formant wrostkowy - wewnątrz rdzenia (wrostek / infiks) np. oboczności rdzenia ręka - rączka
formant zerowy (brak formantu lub wręcz jego urwanie) np. zlewać - zlew(-)

Formanty podpowiadają znaczenie nowych wyrazów, bo przy ich pomocy tworzy się tzw. kategorie słowotwórcze, czyli grupy wyrazów o podobnym znaczeniu. Oto tylko niektóre, najbardziej charakterystyczne:

- formanty -uszek, -usia, -unio  stworzą nam wyrazy zdrobniałe (maluszek, mamusia, dziadunio)
- formanty -anie, -enie stworzą rzeczownikowe nazwy czynności (skakanie, patrzenie)
- formanty -arnia/-ernia, -alnia stworzą nazwy miejsc (kawiarnia, cukiernia, pralnia)
- formanty -arz, -ec, -acz stworzą nazwy wykonawców czynności (malarz, jeździec, biegacz) itp.

8. Jak powstają wyrazy złożone?   Wyrazy złożone to takie wyrazy pochodne, które powstały od dwóch a nawet kilku wyrazów podstawowych, więc mają przynajmniej dwie podstawy słowotwórcze. 
W zależności od siły zespolenia tych wyrazów wyróżniamy:

zrost - najściślejsze zespolenie podstaw słowotwórczych połączonych bezpośrednio, bez żadnego wrostka, np. dusigrosz (dusi+grosz), Białystok (Biały+stok), Wielkanoc (Wielka+noc) 
UWAGA! Mogą wystąpić trudności w odmianie przez przypadki, gdyż zrosty odmieniają się albo jak jedno słowo (dusigrosz - dusigrosza, wiarygodny - wiarygodnego), albo wymagają odmiany obu członów (Białystok - Białegostoku, Wielkanoc-Wielkiejnocy / ale i Wielkanocy).

złożenie - połączenie dwóch wyrazów za pomocą wrostka, np. zlewozmywak (zlew+o+zmywak), samolot (sam+o+lot), łamigłówka (łam+i+główka); powstały wyraz odmienia się jak zwykły jednolity rzeczownik.  

zestawienie - połączenie wyrazów pisanych oddzielnie, ale stanowiących jedną  nazwę, nie można odjąć ani dodać żadnego wyrazu ani zamienić ich kolejności, bo nazwa straci znaczenie np. Zielona Góra, wieczne pióro, panna młoda

UWAGA! Jeżeli człony złożenia lub zestawienia są równorzędne znaczeniowo, piszemy je z łącznikiem, np. flaga biało-czerwona,  sezon jesienno-zimowy, język staro-cerkiewno-słowiańskiszpital-pomnik, herod-baba

9. Czym są skróty i jak je tworzymy? Skrót to skrócony zapis wyrazu lub wyrażenia zredukowany do kilku liter. W języku polskim skróty piszemy małą literą, a problem ortograficzny zaczyna się przy kropkach, bo mamy trzy opcje:
  • skrót z kropką na końcu, jeśli nie zawiera ostatniej litery wyrazu, np. ul.(ulica), doc. (docent)
  • skrót bez kropki, jeśli zawiera ostatnią literę wyrazu, np. mgr (magister), dr (doktor), nr (numer); jeśli jest symbolem matematycznym, chemicznym, jednostki miary i polskiej waluty, np. sin (sinus), kg (kilogram), zł (złoty) UWAGA! Kropka po takim skrócie oznacza liczbę mnogą! Ten skrót można odmieniać, dodając do niego końcówkę fleksyjną, np. dra (doktora)
  • skrót z kropką po każdej literze, jeśli którykolwiek z kolejnych wyrazów (poza pierwszym) zaczyna się samogłoską, np. p.n.e. (przed naszą erą), m.in. (między innymi)
10. Czym są skrótowce i jak je tworzymy?  To wyrazy utworzone przez skrócenie całego wyrażenia składającego się z dwóch i więcej słów. W wymowie funkcjonują jak zwykłe wyrazy, gorzej z pisownią. Dzielimy je na:

literowce - złożone z pierwszych liter wyrazów (wymawiamy je jak litery alfabetu), np. PZU (wymowa:pe-zet-u) (Powszechny Zakład Ubezpieczeń) 
głoskowce - złożone z pierwszych liter wyrazów (wymawiamy je jak głoski), np. ZUS (wymowa: zus) (Zakład Ubezpieczeń Społecznych)
sylabowce - złożone z pierwszych sylab wyrazów (wymawiamy je jak połączone sylaby), np. Polfa (Polska Farmacja), Pafawag (Państwowa Fabryka Wagonów)
mieszane - są kombinacjami literowców, głoskowców i sylabowców, np. CBOS (wymowa: ce-bos) (Centrum Badania Opinii Społecznej), SGPiS (wymowa: es-gie-pis) (Szkoła Główna Planowania i Statystyki)
UWAGA: Większość skrótowców można odmieniać z użyciem łącznika, np w ZUS-ie, z SGPiS-em, chyba że mają one charakter zwykłego rzeczownika, np. Polfa - o Polfie.
Kolejna trudność to chwiejny rodzaj gramatyczny skrótowców, który może być zgodny z ich budową lub z rodzajem członu głównego w pełnej nazwie, czyli można powiedzieć: PKP zakupiły... (bo: Polskie Koleje Państwowe) albo PKP zakupiło (bo w języku polskim rzeczowniki zakończone na -e, głównie zapożyczenia, są rodzaju nijakiego)


11. Czym są neologizmy? To właśnie wyrazy nowo utworzone, aby nazwać jakąś nieznaną wcześniej rzecz lub czynność albo osiągnąć efekt artystyczny.  Słowa te wzbogacają (a czasem zaśmiecają) nasz język współczesny. Możemy je podzielić na: 
a) neologizmy słowotwórcze - utworzone od słów polskich i obcych za pomocą polskich formantów np. klik/ać na wzór śpiew/ać
b) neologizmy znaczeniowe (semantyczne) - istniejące od dawna słowa uzyskują nowe znaczenie np. mysz (dawniej: gryzoń; obecnie: mysz komputerowa - urządzenie wskazujące komputera), ikona (dawniej: obraz sakralny; obecnie: piktogram na monitorze) itp.
c) neologizmy artystyczne (stylistyczne, poetyckie) - jednorazowe słowa utworzone na użytek utworu literackiego a dziś również reklamy; zaliczamy tu również neologizmy tworzone na użytek bliskich np. M. Białoszewski: namuzowywanie, Muzo Natchniuzo; J. Tuwim: wilgny, rośny; domowe; telewizornia, ślizgacz (jajko w majonezie) itp.
d) zapożyczenia (często spolszczone) - przejęte w całości lub części z innego języka np. sms, komputer, weekend, show itp. 
e) neologizmy frazeologiczne - nowe związki frazeologiczne: pirat drogowy, próg podatkowy, wypasiony samochód, 


12. Czym są archaizmy? Tak na wszelki wypadek wspominam o nich przy okazji słowotwórstwa, bo są niejako zaprzeczeniem neologizmów. To wyrazy i wyrażenia, które wyszły z użycia, choć możemy je spotkać np. w literaturze. Postrzegamy je jako dawne, przestarzałe, historyczne, np. kajet (zeszyt), bakałarz (nauczyciel), inkaust (atrament), białogłowa (kobieta), aliści (jednak), azali (czy)

poniedziałek, 13 stycznia 2014

CO TRZEBA UMIEĆ Z FONETYKI?

     Kochani Gimnazjaliści, zbliża się czas Waszych egzaminów. Oto krótka "łopatologiczna" powtórka z nauki o języku. Najpierw garść niezbędnej wiedzy z fonetyki.

1. Co to jest fonetyka?  To nauka zajmująca się "dźwiękową substancją języka", czyli dźwiękami mowy ludzkiej - GŁOSKAMI.  Bada ona jak powstają głoski (np. przy udziale jakich narządów mowy), jakie mają cechy; zajmuje się również akcentem i intonacją.

2. Jaka jest różnica między głoską a literą? Litera to graficzny znak głoski, czyli inaczej - zapisana głoska. Patrząc z drugiej strony, głoska to wypowiedziana litera. Bo przecież głoskę wypowiadamy i słyszymy, natomiast literę zapisujemy i widzimy.

3. Co to jest alfabet? Jest to zbiór liter używanych w danym języku. Jego nazwa pochodzi z języka greckiego od pierwszych liter: alfa, beta. Po polsku alfabet to po prostu abecadło.

4. Z ilu liter składa się polski alfabet? Polski alfabet jest oparty na alfabecie łacińskim i zawiera 32 litery. Osiem z nich to litery polskie.  Alfabet łaciński zawiera jeszcze litery Qq, Vv, Xx nieużywane w języku polskim.

Aa   Ąą   Bb   Cc   Ćć  Dd  Ee  Ęę  
Ff    Gg   Hh   Ii     Jj   Kk  Ll  Łł 
Mm Nn   Ńń  Oo   Óó  Pp  Rr  Ss  
Śś    Tt    Uu   Ww Yy   Zz  Źź  Żż

5.  Jakie narządy mowy decydują o powstawaniu głosek? Bez powietrza nie ma głosu, a więc na pewno płuca. Ale głoski kształtują się wyżej, w jamie gardłowej, ustnej i nosowej. Mamy tam wiązadła głosowe, język,  podniebienie twarde i miękkie, języczek, dziąsła, zęby, wargi. Każdy z tych organów ma wpływ na naszą wymowę. Spróbujcie powiedzieć "mama" bez użycia warg albo :"sos" bez przednich zębów :-)

Wiązadła głosowe decydują o dźwięczności lub bezdźwięczności głoski. Jeśli są zamknięte, powietrze, przeciskając się, wprawia je w drgania - mamy wtedy do czynienia z wyraźnie słyszalnym dźwiękiem. Przy otwartych produkujemy dźwięki przytłumione, coś w rodzaju szeptu.
Język - jego położenie wpływa na twardość lub miękkość głoski. Kiedy jego środkowa część wysklepia się do góry, powstają głoski miękkie, kiedy język jest płaski - powstają głoski twarde.
Podniebienie miękkie zakończone języczkiem decyduje o tym, czy głoska jest ustna czy nosowa. Jeśli jest podniesione, zamyka jamę nosową i powietrze wydostaje się tylko przez usta. Jeśli się opuszcza, powietrze wychodzi również przez nos - wtedy właśnie powstają głoski nosowe, których jest zaledwie sześć (ą,ę,m,n,m',ń). 

6. Ile mamy głosek? A policzcie sobie :-) Jest ich znacznie więcej niż liter, bo niektóre dźwięki zapisujemy np. kilkoma literami, a miękkość przy pomocy samogłoski "i".

samogłoski (8): a, ą, e, ę, i, o, u, y
spółgłoski (prawie każdą można wymówić miękko): b, [b'], c, ć, d, f, [f'], g, [g'], h, [h'], j, k, [k'], l, [l'], ł, m, [m'], n, ń, p, [p'], r, s, ś, t, [t'], w, [w'], z, ź, ż
spółgłoski zapisane dwuznakami: cz, dz, dź, dż, ch, [ch'], sz, rz

7.  Jak dzielimy głoski? Jest kilka kryteriów podziału, najważniejsze dla was są 4 poniższe.

a)  samogłoski (a, ą, e, ę, i, o, u, y) - spółgłoski (pozostałe)
b) głoski dźwięczne (wszystkie samogłoski oraz b, b', d, g, g', h, h', j, l, l', ł, m, m', n, ń, r, w, w', z, ź, ż, dz, dż, dź) - głoski bezdźwięczne (p, p', t, t', k, k', ch, ch', f, f', s, ś, sz, c, cz, ć)
c) głoski nosowe (ą, ę, m, n, m', ń) - głoski ustne (pozostałe)
d) spółgłoski twarde - spółgłoski miękkie (wszystko z kreseczką lub zmiękczone przez "i") - ten podział nie dotyczy samogłosek!!!

PAMIĘTAJCIE! Przy podawaniu cech danej głoski trzeba uwzględnić te 4 kryteria. I jeszcze jedno - jeśli analizujemy głoski w podanym wyrazie, nie opisujmy liter, tylko dźwięki! To znaczy, że w słowie randka nie ma dźwięcznej głoski "d" tylko jest bezdźwięczna "t", bo wymawiamy [rantka].

8.  Jaką funkcję pełnią samogłoski? Samogłoski tworzą sylaby. W wyrazie jest tyle sylab, ile słyszalnych samogłosek.
świerszcz;  roz-szcze-pio-ny;  na-u-czy-ciel; sfor-muo-wa-nie

9.  Jak i dlaczego dzielimy wyrazy na sylaby? Ta umiejętność jest przydatna przy przenoszeniu wyrazu, który nie zmieścił się w jednej linijce.  Jeśli chodzi o pozostałe informacje, to poszłam na skróty i skorzystałam z gotowego materiału na stronie: http://wordlist.eu/strona/18,podzial-na-sylaby

Sylaba (zgłoska) jest jednym z elementów budowy wyrazu. Mówiąc w zwolnionym tempie, nie wypowiadamy pojedynczych głosek, lecz ich połączenia, czyli sylaby. W skład sylaby wchodzi zawsze jedna samogłoska i jedna lub więcej spółgłosek.
W języku polskim występują dwa rodzaje sylab: otwarte - zakończone samogłoską i zamknięte - zakończone spółgłoską. Sylab otwartych jest zdecydowanie więcej.
Dzielimy wyraz na tyle sylab, ile jest samogłosek. Jeżeli pomiędzy samogłoskami znajduje się jedna spółgłoska, nie oddzielamy jej od następującej po niej samogłoski. Jeżeli więcej, nie oddzielamy ostatniej spółgłoski od następującej po niej samogłoski. Oczywiście, jak to zwykle bywa w naszym języku, występują pewne wyjątki, a w niektórych wypadkach należy kierować się wyczuciem.

  • Nie dzieli się liter oznaczających jedną głoskę, np. cie-szyć, a nie cies-zyć,
    ani wyrazów jednosylabowych, gdyż ośrodkiem sylaby powinna być zawsze samogłoska np. krzak, a nie krz-ak.
  • Zawsze rozdziela się dwie jednakowe spółgłoski, np. wan-naJo-an-na.
  • Grupę kilku spółgłosek można dzielić w dowolnym miejscu, np. mat-kama-tka.
  • Zawsze należy oddzielić pojedynczą spółgłoskę, która stoi między samogłoskami,  np. ra-tu-nek.
  • Trzeba brać pod uwagę granicę pomiędzy przedrostkiem (przed-nie-, roz-, …) i rdzeniem wyrazu, np. roz‑mowa, przed-kła-dać.

  • Nie rozbija się połączeń spółgłosek au, eu, jeżeli wymawiamy je jednosylabowo (podczas wymowy samogłoska „u” brzmi jak „ł”), np. pau-zaEu-ro-pahy-drau-lik, ale na-u-ka

10. Jaką funkcję pełni samogłoska "i"?  Ta samogłoska może pełnić aż dwie funkcje: przede wszystkim zmiękcza poprzedzającą spółgłoskę, ale może również lub tylko tworzyć sylabę.
a) miara [m'a-ra], wiewiórka [w'e-w'ór-ka]  tylko zmiękcza - "i" nie jest słyszalne
b) mina [m'i-na], stolik [sto-l'ik] - zmiękcza i tworzy sylabę - "i" jest słyszalne
c) igła [ig-ła]; naiwność [na-iw-ność]- tylko tworzy sylabę - nie ma czego zmiękczyć :-)

11. Czym są upodobnienia fonetyczne (udźwięcznienie i ubezdźwięcznienie)? Dochodzi do nich w wyniku niedoskonałości naszych narządów mowy, które po prostu nie nadążają za szybką wymową.  Nie wierzycie? To spróbujcie wypowiedzieć choćby słowo "podstawka", dokładnie artykułując każdą głoskę. I co? Niełatwo szybko wymówić na przemian głoskę dźwięczną  i bezdźwięczną. A przecież nie mamy czasu i cierpliwości mówić wolno oraz dokładnie, więc powiemy ["potstafka"]...

Upodobnienie jest procesem fonetycznym, w wyniku którego dochodzi do upodobnienia wymowy sąsiadujących spółgłosek. Albo obie wymówimy dźwięcznie, albo bezdźwięcznie.

Upodobnienia dzielimy na:
wsteczne: kiedy głoska poprzednia jest wymawiana tak jak następna  ławka [łafka] - uprzedzamy wymowę bezdźwięczną
postępowe: kiedy głoska następna przejmuje cechę poprzedniej  krzak [kszak] - kontynuujemy wymowę bezdźwięczną

Najczęściej dochodzi do ubezdźwięcznienia głosek dźwięcznych (przykłady powyżej), znacznie rzadsze są przypadki udźwięcznienia: liczba [liba]

12. Czym jest uproszczenie grupy spółgłoskowej?  Nasz język zawiera sporo spółgłosek występujących w grupach. Zbitki spółgłoskowe to koszmar dla cudzoziemców. Tylko rdzenny Polak jest w stanie płynnie wymówić takie słowa jak świerszcz, chrząszcz, trzcina czy upstrzony. Ale i nam nie zawsze jest łatwo, więc staramy się uprościć wymowę. Uproszczenie polega na pominięciu w wymowie jednej ze spółgłosek z grupy. 
sześćset [sześset], pięćdziesiąt [piędziesiąt], pierwszy [pierszy], jabłko [japko] - tu doszło także do ubezdźwięcznienia wstecznego.

13. Jakie zasady ortograficzne wynikają z fonetyki?  Z przytoczonych przykładów chyba wyraźnie wynika, że istnieją duże rozbieżności między wymową i pisownią. Język polski zawiera sporo słów, które możemy zapisać dokładnie tak, jak je słyszymy np. dym, bok, daszek, skakanka itp. Zastosujemy tu zasadę fonetyczną: Pisz jak słyszysz. Są jednak i takie wyrazy, których wymowa uległa uproszczeniu czy upodobnieniu spółgłosek. Zastosujemy tu zasadę morfologiczną: Pisz zgodnie z budową wyrazu. Krótko mówiąc - pamiętaj, że choć słyszysz [grutka], piszesz grudka, bo wyraz podstawowy to gruda.

Jest jeszcze zasada historyczna dotycząca pisowni ó-u rz-ż, h-ch, której nie da się wytłumaczyć inaczej, niż tym, że tak pisano dawniej.
I na koniec zasada umowna (konwencjonalna): Pisz zgodnie z ustalonymi normami. Dotyczy ona wielkich liter, pisowni łącznej i rozłącznej, skrótów itp.

14. Jak akcentujemy wyrazy w języku polskim? Akcent to wyróżnienie jednej z sylab przez jej mocniejsze wymówienie. Charakterystyczny dla języka polskiego jest stały akcent paroksytoniczny, który pada na przedostatnią sylabę (np. im-pro-wi-za-cja) Sylaby zawsze liczymy od końca.

Od tej reguły są, oczywiście, wyjątki. Oto niektóre z nich:

Akcent oksytoniczny (na ostatnią sylabę)
- w zapożyczeniach francuskich, np. menu (czyt. me-ni), jury (czyt. żi-ri), atelier (czyt. a-te-lie);
- w skrótowcach, np. BMW (czyt. be-em-wu), PKP (czyt. pe-ka-pe), USA (czyt. u-es-a);
- w jednosylabowych wyrazach z formantem eks, wice np. eksmąż, wicemistrz

Akcent proparoksytoniczny (na trzecią sylabę od końca)
- zapożyczenia z łaciny zakończone na -ika/-yka
np. fi-zy-ka, lo-gi-ka, ma-te-ma-ty-ka
- liczebniki zakończone na -set
np. sie-dem-set, dzie-więć-set
- formy czasu przeszłego czasowników w 1. i 2. os. l. mn.
np. do-sta-li-ście,  po-szli-śmy, 
- formy czasowników w trybie przypuszczającym
np. prze-czy-ta-ła-byś,  zro-bił-bym, 

Akcent na czwartą sylabę od końca
- formy czasowników w trybie przypuszczającym w 1 i 2 os. l.mn.
np. na-pi-sa-li-by-śmy

15. Co to jest intonacja? Jest to nadanie tekstowi mówionemu swoistej melodii, poprzez odpowiednią modulację głosu. Intonacja może być równa, opadająca lub wznosząca się.  To dzięki niej "wyczuwamy" w tekście mówionym przecinki, kropki czy znaki zapytania, a więc rozpoznajemy koniec wypowiedzi albo jej intencję (pytanie, rozkaz, prośbę itp.) Np. kiedy kończymy zdanie - intonacja opada, a kiedy robimy naturalną przerwę w miejscu przecinka - intonacja wznosi się. 

niedziela, 15 grudnia 2013

Nieszczęsne słówko BYNAJMNIEJ


   Nieszczęsne słówko "bynajmniej" jest chyba powodem największego zamieszania w języku polskim, a to prawdopodobnie za sprawą brzmieniowego podobieństwa do wyrazu "przynajmniej". Spora liczba Polaków, szczególnie na Pomorzu, beztrosko używa tych słów wymiennie, nie bacząc na ich różne znaczenie, a przy okazji dowodząc, no cóż... chyba przede wszystkim braku oczytania. Nie dyskwalifikuje to ich bynajmniej jako dobrych obywateli, rodziców, pracowników, przyjaciół itp., ale jednak może wywołać krótką myśl: Przynajmniej raz mógłbyś zajrzeć do słownika.  
        
     Nawiasem mówiąc, słowo "bynajmniej" zagnieździło się w literackim języku kaszubskim właśnie jako synonim słowa "przynajmniej": Choc tu je casno, ale bënômni cepło. (Chociaż jest tu ciasno, ale przynajmniej ciepło. E. Gołąbk, Kaszëbsczi słowôrz normatiwny, Gdańsk 2005, s. 24). Może właśnie stąd się biorą błędy językowe Pomorzan?
        
       Przyjrzyjmy się zatem znaczeniu obu słów.

BYNAJMNIEJ 
Ten wyraz to partykuła przecząca o znaczeniu: wcale, zupełnie, ani trochę, w żadnym wypadku, skądże  i możemy go używać na kilka sposobów:
  • jako podkreślenie przeczenia np. Nie jest to bynajmniej zadanie łatwe, trzeba się będzie postarać.
  • w funkcji wykrzyknika przeczącego będącego wyraźnym odrzuceniem sugestii zawartej w pytaniu, np. - Wybierasz się gdzieś wieczorem? - Bynajmniej, chcę się wreszcie wyspać.
  • jako wzmocnienie przeczenia zawartego we wcześniejszej wypowiedzi, np. Nie uczył się wcale do egzaminu. Bynajmniej, przez całą noc czytał "Grę o tron".


PRZYNAJMNIEJ
Ten wyraz z kolei to partykuła wzmacniająca, wyznaczająca minimalny, możliwy do zaakceptowania zakres czegoś lub informująca, że ten zakres może być większy. Jej synonimy (wyrazy bliskoznaczne) to: minimum, bodaj, chociaż, choćby, choć, co najmniej, ponad, powyżej, więcej niż, z górą
  • Poczekaj przynajmniej (chociaż, minimum) trzy minuty, aż herbata się zaparzy. Daj mi przynajmniej (choć, bodaj) odrobinę nadziei. 
  • Wyjechał przynajmniej (co najmniej, więcej niż) na pół roku. Ten wykład potrwa przynajmniej (z górą, powyżej) godzinę.

    Podsumowując krótko i pobieżnie: 

Wyrazu "bynajmniej" śmiało używamy,
Tylko jeśli czemuś twardo zaprzeczamy. 

   Znakomity przykład właściwego i niewłaściwego użycia nieszczęsnej partykuły dał Wojciech Młynarski w swojej piosence zatytułowanej właśnie "Bynajmniej". Przy okazji też dał do zrozumienia, że brak ogłady językowej może czasem zdyskwalifikować człowieka już na starcie, a szkoda...

    Poniżej macie piękny liryczno-filozoficzno-gramatyczny tekst piosenki, a jeśli komuś nie chce się czytać, tutaj jest link do oryginalnego wykonania. 

Trudno nie wspomnieć w opowiadaniu
Choćby najbardziej pobieżnym,
Że się spotkali pan ten i pani
W pociągu dalekobieżnym.
Ona - na pozór duży intelekt,
On - jakby trochę mniej,
Ona z tych, co to pragną zbyt wiele,
On szeptał jej:

Za kim to, choć go wcześniej nie znałem,
Przez ciasny peron się przepychałem?
Za Panią, bynajmniej za Panią...
Przez kogo płonę i zbaczam z trasy,
Czyniąc dopłatę do pierwszej klasy?
Przez Panią, bynajmniej przez Panią!
Byłem jak wagon na ślepym torze,
Pani zaś cichą stać mi się może
Przystanią, bynajmniej, przystanią...
Mówię, jak czuję, mówię, jak muszę,
Gdzie Pani każe - tam z chęcią ruszę
Za Panią, bynajmniej za Panią!

Ta pani tego pana niszczyła
Przez cztery stacje co najmniej,
Zwłaszcza złośliwie zaś wyszydziła
Użycie słowa "bynajmniej".
A on - cóż, w końcu nie był zbyt tępy,
Cokolwiek przygasł - to fakt,
Jednak ogromne zrobił postępy,
Mówiąc jej tak:

Człowiek czasami serce otworzy.
Kto go wysłucha? Kto mu pomoże?
Nie pani, bynajmniej nie pani...
I kto, nie patrząc na tę zdania składnię,
Dojrzy, co człowiek ma w sercu na dnie?
Nie pani, bynajmniej nie pani...
Dla pani, proszę pani, wszystko jest proste:
Myśli są trzeźwe, słowa są ostre
I ranią, cholernie mnie ranią!
I wiem, że jeśli szczęście dogonię,
W cichej przystani kiedyś się schronię,
To nie z panią, bynajmniej nie z panią!

Trudno nie wspomnieć w opowiadaniu,
Które jest prawie skończone,
Że gdy rozstali się ten pan z panią,
Szedłem za nimi peronem.
I wówczas - tego, co się zatliło
I uleciało w dal,
Przez małą chwilę mi się zrobiło
Bynajmniej żal...