piątek, 31 stycznia 2014

CO TRZEBA WIEDZIEĆ O RYMACH

RYMY

Rym – to jednakowe lub podobne brzmienie ostatnich sylab w wyrazach kończących wers utworu poetyckiego. W poezji tradycyjnej był niezbędny, obecnie niemal całkowicie strącił swoje znaczenie, gdyż większość poezji pisana jest tzw. wierszem wolnym.

Rodzaje rymów:

a)      związane z akcentowaniem

·         rymy męskie (oksytoniczne) – jednozgłoskowe akcentowane na ostatnią sylabę np.  był - pył
·         rymy żeńskie (paroksytoniczne) – półtorazgłoskowe akcentowane na przedostatnią sylabę
               np. mi/ło/ści - ru/mia/no/ści
·         rymy daktyliczne (proparoksytoniczne) – rzadkie: półtorazgłoskowe akcentowane na trzecią sylabę  
               od końca np. fi’/zy/ka - sta/ty’/sty/ka, za/ru/mie’/nić /się - za/zie/le’/nić /się

  b)  związane z przestrzenią i dokładnością rymowania

·         bogate – obszerna przestrzeń rymowania: patronom - matronom
·         ubogie – mała przestrzeń rymowania: ma - ta
·         banalne (częstochowskie) – często używane: kochać-szlochać, ojczyzna-blizna itp.
·         rzadkie (wyszukane) – wyrazy rzadko używane: ognistowłosa -  złocistokłosa
·         egzotyczne – użyte słowa obce: Lamborghini - bogini
·         dokładne (pełne, ścisłe) – identyczność głosek w obszarze rymowania: drzewa -  śpiewa
·         niedokładne (przybliżone) – domy - rowy
·         asonanse – oparte na współbrzmieniu samogłosek: zieleń - beret
·         konsonanse – oparte na współbrzmieniu spółgłosek: plusk-plask
·         gramatyczne – rymują się takie same części mowy: spotkali – dostali (oba czasowniki)
·         niegramatyczne – rymują się różne części mowy: naciera – do zera
·         składane -  przestrzeń rymowania obejmuje granice więcej niż jednego wyrazu:  do wieży - powierzy
·         homonimiczne i homofoniczne – rymują się wyrazy o jednakowym brzmieniu i/lub zapisie a różnym  
                     znaczeniu: może – morze, myli się (w wodzie) – myli się (jest w  błędzie)

c)   związane z miejscem rymu w wierszu:

·         rymy końcowe – na końcu wersu

Oddzielili cię, syneczku, od snów, co jak motyl drżą,
haftowali ci, syneczku, smutne oczy rudą krwią,
malowali krajobrazy w żółte ściegi pożóg,
wyszywali wisielcami drzew płynące morze.
  (Krzysztof Kamil Baczyński: Elegia o chłopcu polskim)

·         rymy wewnętrzne – w środku wersu

Bogurodzica, dziewica, Bogiem sławiena Maryja!
U twego
syna, Gospodzina, matko zwolena Maryja!
(Bogurodzica)

·         rymy inicjalne (początkowe) – rzadkie: na początku wersu

Folgujmy paniom nie sobie, ma rada;
Miłujmy wiernie nie jest w nich przysada
Godności trzeba nie za nic tu cnota,
Miłości pragną nie pragną tu złota.
 (Jan Kochanowski, Raki) 


Rodzaje układów rymów:

·         rymy parzyste (sąsiadujące) AABB (rymują się sąsiednie wersy)

Litwo! Ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie.
Ile cię trzeba cenić , ten tylko się dowie,
Kto cię stracił . Dziś piękność twą w całej ozdobie
Widzę i opisuję , bo tęsknię po tobie
 (Adam Mickiewicz: Pan Tadeusz)

·         rymy krzyżowe (przeplatane) ABAB (rymuje się co drugi wers)

Zapach wody, zielony w cieniu, złoty w słońcu,
W bezwietrzu sennym ledwo miesza się, kołysze,
Gdy z łąk koniki polne w sierpniowym gorącu
Tysiącem srebrnych nożyc szybko strzygą ciszę.
 (Leopold Staff: Wysokie drzewa)

·         rymy okalające ABBA (rymują się wersy 1-4 oraz 2-3)

Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu,
Wóz nurza się w zieloność i jak łódka brodzi,
Śród fali łąk szumiących, śród kwiatów powodzi,
Omijam koralowe ostrowy burzanu
 (Adam Mickiewicz: Stepy akermańskie)

·         monorymy AAAA (rzadkie: rymują się wszystkie wersy)

W pełni poczytalny,
za czyny swe odpowiedzialny,
jak ty nieprzemakalny,
pędzi tu jak halny,
wyprzedza świat realny,
nawiedza wirtualny,
system binarny,
materiał łatwopalny...
 (Paktofonika: Jestem bogiem)

czwartek, 30 stycznia 2014

CO TRZEBA UMIEĆ ZE SŁOWOTWÓRSTWA

1. Co to jest słowotwórstwo?  Jak sama nazwa wskazuje, jest to nauka zajmująca się sposobami tworzenia nowych słów oraz ich znaczeniem. W językach tzw. żywych zasób słownictwa nie jest stały. Tworzą się nowe wyrazy, a stare wychodzą z użycia powszechnego. Te nowe powstają w oparciu o schematy, które nam ułatwiają zrozumienie  ich znaczenie ogólnego np. iksowanie - to z pewnością nazwa jakiejś czynności, iksiarz - to najprawdopodobniej nazwa wykonawcy tej czynności, iksownica - nazwa jakiegoś urządzenia do wykonywania tej czynności itp, 
Uwaga! W słowotwórstwie interesują nas tylko podstawowe formy części mowy czyli takie, które możemy znaleźć w słowniku: np. rzeczowniki i przymiotniki w M. l. p., czasowniki w bezokoliczniku itp. Nie odmieniamy wyrazów!

2. Jakie elementy możemy wyróżnić w budowie słowotwórczej wyrazu? Wyraz pochodny składa się z podstawy słowotwórczej i formantu/ów. Analizując budowę słowotwórczą wyrazu pochodnego, szukamy przede wszystkim jego bezpośredniego "przodka", czyli wyrazu podstawowego. Od razu widać, czym się od siebie różnią, a w czym są podobne.
kot-kotek   kresk/a-kreskowanie  jechać-dojechać
Część wspólna - to podstawa słowotwórcza, a cząstka dodana w nowym wyrazie - to formant
Więcej na ten temat w kolejnych punktach.

3. Jaka jest różnica między wyrazem niepodzielnym i podzielnym słowotwórczo? Wyraz niepodzielny słowotwórczo jest wyrazem podstawowym, można w nim najwyżej oddzielić końcówkę fleksyjną, czyli wynikająca z odmiany, np. ław/a, kot, star/y
Wyraz podzielny słowotwórczo ma podstawę słowotwórczą i formant/y, więc jest wyrazem pochodnym, np. ław-ka, kot-ek, star-uszek

4. Czym jest rodzina wyrazów? To grupa wyrazów pokrewnych, czyli takich, które pochodzą od jednego wspólnego wyrazu podstawowego. Tak jak w ludzkiej rodzinie wszystkich krewnych pochodzących od wspólnego przodka łączą wspólne geny, tak w rodzinie wyrazów każde słowo zawiera cząstkę wspólną z wyrazem podstawowym oraz wszystkimi pozostałymi. Ta wspólna cząstka, zwana rdzeniem, to najmniejsza, niepodzielna podstawa słowotwórcza.
uczyć, nauczyć, nauczka, nauczyciel, nauka, naukowiec, uczelnia
Niestety, żeby było trudniej, w rdzeniach zdarzają się oboczności (w przykładzie jest ucz : uk).
Tworząc rodzinę wyrazów, trzeba się kierować również znaczeniem wyrazu podstawowego. Znaczenie każdego wyrazu pokrewnego da się objaśnić definicją "przodka". Np. uczelnia to miejsce, gdzie się uczy; nauka - proces uczenia; nauczyć - zakończyć proces uczenia itp. 
Do tej rodziny nie zaliczymy wyrazów uczucie czy ucztować - bo nie mają nic wspólnego z uczeniem.  

5. Jak tworzymy rodzinę wyrazów? To jedno z najtrudniejszych zadań, bo w stresie egzaminacyjnym nagle nie potrafimy znaleźć żadnego potrzebnego słowa. Przypomnijcie sobie wtedy takie części mowy,  jak czasowniki, rzeczowniki, przymiotniki i przysłówki. Tworząc je zarówno od wyrazu podstawowego jak i od wyrazów utworzonych, zbudujecie rodzinę wyrazów. Wystarczy zapamiętać poniższy schemat, który podpowie, jak zgromadzić wymaganą liczbę wyrazów:
Jeśli wyrazem podstawowym jest czasownik, np. czytać, tworzymy:
- przy pomocy przedrostków - inne czasowniki: przeczytać, doczytać, wyczytać, poczytać itp.
- od nich - rzeczownikowe nazwy czynności: czytanie, przeczytanie itp.
- męskiego wykonawcę czynności: czytelnik, czytający, 
- żeńskiego wykonawcę czynności: czytelniczka, czytająca
- miejsce czynności: czytelnia
- urządzenie do czytania: czytnik;  - jego zdrobnienie: czytniczek
Rdzeniem będzie cząstka -czyt.

Jeśli wyrazem podstawowym jest rzeczownik, np. książka, tworzymy:
- zdrobnienie i zgrubienie: książeczka, księga
- przymiotniki: książkowy, księgarski, księgowy
- czasowniki: księgować
- rzeczownikowe nazwy czynności: księgowanie
- męskie rzeczownikowe nazwy zawodów: księgarz, księgowy
- żeńskie rzeczownikowe nazwy zawodów: księgarka, księgowa
- nazwę miejsca: księgarnia, książnica
- nazwę złożoną (od dwóch podstaw słowotwórczych): księgozbiór 
Rdzeniem będą cząstki  książ-/ księg-
UWAGA! Pamiętajcie zarówno o budowie, jak i o znaczeniu wyrazów z jednej  rodziny. Wyrazy takie jak: słoń, słońce słony (podobne brzmienie - różne znaczenia) słowotwórczo nie mają ze sobą nic wspólnego, podobnie jak wyrazy las, puszcza i zagajnik (podobne znaczenie - różna budowa)!

5. Co to jest podstawa słowotwórcza i czym się różni od rdzenia? Podstawa słowotwórcza to wspólna część wyrazu podstawowego i pochodnego. Jej inna nazwa to pień. Wyraz pochodny powstaje właśnie poprzez  dodanie do pnia jakiegoś formantu, np. ręk/a -- ręk/aw -- rękaw/iczka -- rękawicz/nik  itp. Zwróćcie uwagę, że podstawa słowotwórcza "rośnie", poszerza się jak pień drzewa o kolejne słoje.
Natomiast rdzeń to najmniejsza niepodzielna podstawa słowotwórcza - ta z pierwszego wyrazu. Pojawi się we wszystkich wyrazach z rodziny. W podanym wyżej przykładzie będzie to -ręk/-ręcz/-rącz (bo w rodzinie są też wyrazy ręczny, ręcznik, rączka itp.)

6. Czym się różni wyraz pochodny od wyrazu pokrewnego? Tym samym, czym twoja mama od reszty członków twojej rodziny - stopniem pokrewieństwa. Wyraz pochodny pochodzi bezpośrednio od wyrazu podstawowego dla niego (np. domecz-ek od wyrazu domek), więc musi mieć taką samą podstawę słowotwórczą (z ewentualną obocznością, np. tu k:cz). Wyraz pokrewny należy do tej samej rodziny, więc musi mieć ten sam rdzeń co inne wyrazy. (dom -- dom-ownik -- przy-dom-owy).  Czyli wszystkie wyrazy z rodziny są pokrewne.  Pochodne są tylko te pokrewne bezpośrednio. 

7. Jaką rolę odgrywają formanty i jak je dzielimy? Formanty (zrostki /afiksy) to cząstki, które dodajemy do podstawy słowotwórczej, żeby stworzyć nowy wyraz. Dzielimy je w zależności od miejsca, w którym się pojawią:

formant przedrostkowy - przed rdzeniem (przedrostek / prefiks)  np. jechać -- nadjechać 
formant przyrostkowy - po rdzeniu (przyrostek / sufiks) np. cukier - cukiernia
formant międzyrostkowy - między rdzeniami np. w zlożeniach  (międzyrostek / interfiks ) np. samolot
formant wrostkowy - wewnątrz rdzenia (wrostek / infiks) np. oboczności rdzenia ręka - rączka
formant zerowy (brak formantu lub wręcz jego urwanie) np. zlewać - zlew(-)

Formanty podpowiadają znaczenie nowych wyrazów, bo przy ich pomocy tworzy się tzw. kategorie słowotwórcze, czyli grupy wyrazów o podobnym znaczeniu. Oto tylko niektóre, najbardziej charakterystyczne:

- formanty -uszek, -usia, -unio  stworzą nam wyrazy zdrobniałe (maluszek, mamusia, dziadunio)
- formanty -anie, -enie stworzą rzeczownikowe nazwy czynności (skakanie, patrzenie)
- formanty -arnia/-ernia, -alnia stworzą nazwy miejsc (kawiarnia, cukiernia, pralnia)
- formanty -arz, -ec, -acz stworzą nazwy wykonawców czynności (malarz, jeździec, biegacz) itp.

8. Jak powstają wyrazy złożone?   Wyrazy złożone to takie wyrazy pochodne, które powstały od dwóch a nawet kilku wyrazów podstawowych, więc mają przynajmniej dwie podstawy słowotwórcze. 
W zależności od siły zespolenia tych wyrazów wyróżniamy:

zrost - najściślejsze zespolenie podstaw słowotwórczych połączonych bezpośrednio, bez żadnego wrostka, np. dusigrosz (dusi+grosz), Białystok (Biały+stok), Wielkanoc (Wielka+noc) 
UWAGA! Mogą wystąpić trudności w odmianie przez przypadki, gdyż zrosty odmieniają się albo jak jedno słowo (dusigrosz - dusigrosza, wiarygodny - wiarygodnego), albo wymagają odmiany obu członów (Białystok - Białegostoku, Wielkanoc-Wielkiejnocy / ale i Wielkanocy).

złożenie - połączenie dwóch wyrazów za pomocą międzyrostka, np. zlewozmywak (zlew+o+zmywak), samolot (sam+o+lot), łamigłówka (łam+i+główka); powstały wyraz odmienia się jak zwykły jednolity rzeczownik.  

zestawienie - połączenie wyrazów pisanych oddzielnie, ale stanowiących jedną  nazwę, nie można odjąć ani dodać żadnego wyrazu ani zamienić ich kolejności, bo nazwa straci znaczenie np. Zielona Góra, wieczne pióro, panna młoda

UWAGA! Jeżeli człony złożenia lub zestawienia są równorzędne znaczeniowo, piszemy je z łącznikiem, np. flaga biało-czerwona,  sezon jesienno-zimowy, język staro-cerkiewno-słowiańskiszpital-pomnik, herod-baba

9. Czym są skróty i jak je tworzymy? Skrót to skrócony zapis wyrazu lub wyrażenia zredukowany do kilku liter. W języku polskim skróty piszemy małą literą, a problem ortograficzny zaczyna się przy kropkach, bo mamy trzy opcje:
  • skrót z kropką na końcu, jeśli nie zawiera ostatniej litery wyrazu, np. ul.(ulica), doc. (docent)
  • skrót bez kropki, jeśli zawiera ostatnią literę wyrazu, np. mgr (magister), dr (doktor), nr (numer); jeśli jest symbolem matematycznym, chemicznym, jednostki miary i polskiej waluty, np. sin (sinus), kg (kilogram), zł (złoty) UWAGA! Kropka po takim skrócie oznacza liczbę mnogą! Ten skrót można odmieniać, dodając do niego końcówkę fleksyjną, np. dra (doktora)
  • skrót z kropką po każdej literze, jeśli którykolwiek z kolejnych wyrazów (poza pierwszym) zaczyna się samogłoską, np. p.n.e. (przed naszą erą), m.in. (między innymi)
10. Czym są skrótowce i jak je tworzymy?  To wyrazy utworzone przez skrócenie całego wyrażenia składającego się z dwóch i więcej słów. W wymowie funkcjonują jak zwykłe wyrazy, gorzej z pisownią. Dzielimy je na:

literowce - złożone z pierwszych liter wyrazów (wymawiamy je jak litery alfabetu), np. PZU (wymowa:pe-zet-u) (Powszechny Zakład Ubezpieczeń) 
głoskowce - złożone z pierwszych liter wyrazów (wymawiamy je jak głoski), np. ZUS (wymowa: zus) (Zakład Ubezpieczeń Społecznych)
sylabowce - złożone z pierwszych sylab wyrazów (wymawiamy je jak połączone sylaby), np. Polfa (Polska Farmacja), Pafawag (Państwowa Fabryka Wagonów)
mieszane - są kombinacjami literowców, głoskowców i sylabowców, np. CBOS (wymowa: ce-bos) (Centrum Badania Opinii Społecznej), SGPiS (wymowa: es-gie-pis) (Szkoła Główna Planowania i Statystyki)
UWAGA: Większość skrótowców można odmieniać z użyciem łącznika, np w ZUS-ie, z SGPiS-em, chyba że mają one charakter zwykłego rzeczownika, np. Polfa - o Polfie.
Kolejna trudność to chwiejny rodzaj gramatyczny skrótowców, który może być zgodny z ich budową lub z rodzajem członu głównego w pełnej nazwie, czyli można powiedzieć: PKP zakupiły... (bo: Polskie Koleje Państwowe) albo PKP zakupiło (bo w języku polskim rzeczowniki zakończone na -e, głównie zapożyczenia, są rodzaju nijakiego)


11. Czym są neologizmy? To właśnie wyrazy nowo utworzone, aby nazwać jakąś nieznaną wcześniej rzecz lub czynność albo osiągnąć efekt artystyczny.  Słowa te wzbogacają (a czasem zaśmiecają) nasz język współczesny. Możemy je podzielić na: 
a) neologizmy słowotwórcze - utworzone od słów polskich i obcych za pomocą polskich formantów np. klik/ać na wzór śpiew/ać
b) neologizmy znaczeniowe (semantyczne) - istniejące od dawna słowa uzyskują nowe znaczenie np. mysz (dawniej: gryzoń; obecnie: mysz komputerowa - urządzenie wskazujące komputera), ikona (dawniej: obraz sakralny; obecnie: piktogram na monitorze) itp.
c) neologizmy artystyczne (stylistyczne, poetyckie) - jednorazowe słowa utworzone na użytek utworu literackiego a dziś również reklamy; zaliczamy tu również neologizmy tworzone na użytek bliskich np. M. Białoszewski: namuzowywanie, Muzo Natchniuzo; J. Tuwim: wilgny, rośny; domowe; telewizornia, ślizgacz (jajko w majonezie) itp.
d) zapożyczenia (często spolszczone) - przejęte w całości lub części z innego języka np. sms, komputer, weekend, show itp. 
e) neologizmy frazeologiczne - nowe związki frazeologiczne: pirat drogowy, próg podatkowy, wypasiony samochód, 


12. Czym są archaizmy? Tak na wszelki wypadek wspominam o nich przy okazji słowotwórstwa, bo są niejako zaprzeczeniem neologizmów. To wyrazy i wyrażenia, które wyszły z użycia, choć możemy je spotkać np. w literaturze. Postrzegamy je jako dawne, przestarzałe, historyczne, np. kajet (zeszyt), bakałarz (nauczyciel), inkaust (atrament), białogłowa (kobieta), aliści (jednak), azali (czy)

poniedziałek, 13 stycznia 2014

CO TRZEBA UMIEĆ Z FONETYKI

     Kochani Gimnazjaliści, zbliża się czas Waszych egzaminów. Oto krótka "łopatologiczna" powtórka z nauki o języku. Najpierw garść niezbędnej wiedzy z fonetyki.

1. Co to jest fonetyka?  To nauka zajmująca się "dźwiękową substancją języka", czyli dźwiękami mowy ludzkiej - GŁOSKAMI.  Bada ona jak powstają głoski (np. przy udziale jakich narządów mowy), jakie mają cechy; zajmuje się również akcentem i intonacją.

2. Jaka jest różnica między głoską a literą? Litera to graficzny znak głoski, czyli inaczej - zapisana głoska. Patrząc z drugiej strony, głoska to wypowiedziana litera. Bo przecież głoskę wypowiadamy i słyszymy, natomiast literę zapisujemy i widzimy.

3. Co to jest alfabet? Jest to zbiór liter używanych w danym języku. Jego nazwa pochodzi z języka greckiego od pierwszych liter: alfa, beta. Po polsku alfabet to po prostu abecadło.

4. Z ilu liter składa się polski alfabet? Polski alfabet jest oparty na alfabecie łacińskim i zawiera 32 litery. Dziewięć z nich to litery polskie.  Alfabet łaciński zawiera jeszcze litery Qq, Vv, Xx nieużywane w języku polskim.

Aa   Ąą   Bb   Cc   Ćć  Dd  Ee  Ęę  
Ff    Gg   Hh   Ii     Jj   Kk  Ll  Łł 
Mm Nn   Ńń  Oo   Óó  Pp  Rr  Ss  
Śś    Tt    Uu  Ww  Yy  Zz  Źź  Żż

5.  Jakie narządy mowy decydują o powstawaniu głosek? Bez powietrza nie ma głosu, a więc na pewno płuca. Ale głoski kształtują się wyżej, w jamie gardłowej, ustnej i nosowej. Mamy tam więzadła głosowe, język,  podniebienie twarde i miękkie, języczek, dziąsła, zęby, wargi. Każdy z tych organów ma wpływ na naszą wymowę. Spróbujcie powiedzieć "mama" bez użycia warg albo :"sos" bez przednich zębów :-)

Więzadła głosowe decydują o dźwięczności lub bezdźwięczności głoski. Jeśli są zamknięte, powietrze, przeciskając się, wprawia je w drgania - mamy wtedy do czynienia z wyraźnie słyszalnym dźwiękiem. Przy otwartych produkujemy dźwięki przytłumione, coś w rodzaju szeptu.
Język - jego położenie wpływa na twardość lub miękkość głoski. Kiedy jego środkowa część wysklepia się do góry, powstają głoski miękkie, kiedy język jest płaski - powstają głoski twarde.
Podniebienie miękkie zakończone języczkiem decyduje o tym, czy głoska jest ustna czy nosowa. Jeśli jest podniesione, zamyka jamę nosową i powietrze wydostaje się tylko przez usta. Jeśli się opuszcza, powietrze wychodzi również przez nos - wtedy właśnie powstają głoski nosowe, których jest zaledwie sześć (ą,ę,m,n,m',ń). 

6. Ile mamy głosek? A policzcie sobie :-) Jest ich znacznie więcej niż liter, bo niektóre dźwięki zapisujemy np. kilkoma literami, a miękkość przy pomocy samogłoski "i".

samogłoski (8): a, ą, e, ę, i, o, u, y
spółgłoski (prawie każdą można wymówić miękko): b, [b'], c, ć, d, f, [f'], g, [g'], h, [h'], j, k, [k'], l, [l'], ł, m, [m'], n, ń, p, [p'], r, s, ś, t, [t'], w, [w'], z, ź, ż
spółgłoski zapisane dwuznakami: cz, dz, dź, dż, ch, [ch'], sz, rz

7.  Jak dzielimy głoski? Jest kilka kryteriów podziału, najważniejsze dla was są 4 poniższe.

a)  samogłoski (a, ą, e, ę, i, o, u, y) - spółgłoski (pozostałe)
b) głoski dźwięczne (wszystkie samogłoski oraz b, b', d, g, g', h, h', j, l, l', ł, m, m', n, ń, r, w, w', z, ź, ż, dz, dż, dź) - głoski bezdźwięczne (p, p', t, t', k, k', ch, ch', f, f', s, ś, sz, c, cz, ć)
c) głoski nosowe (ą, ę, m, n, m', ń) - głoski ustne (pozostałe)
d) spółgłoski twarde - spółgłoski miękkie (wszystko z kreseczką lub zmiękczone przez "i") - ten podział nie dotyczy samogłosek!!!

PAMIĘTAJCIE! Przy podawaniu cech danej głoski trzeba uwzględnić te 4 kryteria. I jeszcze jedno - jeśli analizujemy głoski w podanym wyrazie, nie opisujmy liter, tylko dźwięki! To znaczy, że w słowie randka nie ma dźwięcznej głoski "d" tylko jest bezdźwięczna "t", bo wymawiamy [rantka].

8.  Jaką funkcję pełnią samogłoski? Samogłoski tworzą sylaby. W wyrazie jest tyle sylab, ile słyszalnych samogłosek.
świerszcz;  roz-szcze-pio-ny;  na-u-czy-ciel; sfor-muo-wa-nie

9.  Jak i dlaczego dzielimy wyrazy na sylaby? Ta umiejętność jest przydatna przy przenoszeniu wyrazu, który nie zmieścił się w jednej linijce.  Jeśli chodzi o pozostałe informacje, to poszłam na skróty i skorzystałam z gotowego materiału na stronie: http://wordlist.eu/strona/18,podzial-na-sylaby

Sylaba (zgłoska) jest jednym z elementów budowy wyrazu. Mówiąc w zwolnionym tempie, nie wypowiadamy pojedynczych głosek, lecz ich połączenia, czyli sylaby. W skład sylaby wchodzi zawsze jedna samogłoska i jedna lub więcej spółgłosek.
W języku polskim występują dwa rodzaje sylab: otwarte - zakończone samogłoską i zamknięte - zakończone spółgłoską. Sylab otwartych jest zdecydowanie więcej.
Dzielimy wyraz na tyle sylab, ile jest samogłosek. Jeżeli pomiędzy samogłoskami znajduje się jedna spółgłoska, nie oddzielamy jej od następującej po niej samogłoski. Jeżeli więcej, nie oddzielamy ostatniej spółgłoski od następującej po niej samogłoski. Oczywiście, jak to zwykle bywa w naszym języku, występują pewne wyjątki, a w niektórych wypadkach należy kierować się wyczuciem.

  • Nie dzieli się liter oznaczających jedną głoskę, np. cie-szyć, a nie cies-zyć,
    ani wyrazów jednosylabowych, gdyż ośrodkiem sylaby powinna być zawsze samogłoska np. krzak, a nie krz-ak.
  • Zawsze rozdziela się dwie jednakowe spółgłoski, np. wan-naJo-an-na.
  • Grupę kilku spółgłosek można dzielić w dowolnym miejscu, np. mat-kama-tka.
  • Zawsze należy oddzielić pojedynczą spółgłoskę, która stoi między samogłoskami,  np. ra-tu-nek.
  • Trzeba brać pod uwagę granicę pomiędzy przedrostkiem (przed-nie-, roz-, …) i rdzeniem wyrazu, np. roz‑mowa, przed-kła-dać.

  • Nie rozbija się połączeń spółgłosek au, eu, jeżeli wymawiamy je jednosylabowo (podczas wymowy samogłoska „u” brzmi jak „ł”), np. pau-zaEu-ro-pahy-drau-lik, ale na-u-ka

10. Jaką funkcję pełni samogłoska "i"?  Ta samogłoska może pełnić aż dwie funkcje: przede wszystkim zmiękcza poprzedzającą spółgłoskę, ale może również lub tylko tworzyć sylabę.
a) miara [m'a-ra], wiewiórka [w'e-w'ór-ka]  tylko zmiękcza - "i" nie jest słyszalne
b) mina [m'i-na], stolik [sto-l'ik] - zmiękcza i tworzy sylabę - "i" jest słyszalne
c) igła [ig-ła]; naiwność [na-iw-ność]- tylko tworzy sylabę - nie ma czego zmiękczyć :-)

11. Czym są upodobnienia fonetyczne (udźwięcznienie i ubezdźwięcznienie)? Dochodzi do nich w wyniku niedoskonałości naszych narządów mowy, które po prostu nie nadążają za szybką wymową.  Nie wierzycie? To spróbujcie wypowiedzieć choćby słowo "podstawka", dokładnie artykułując każdą głoskę. I co? Niełatwo szybko wymówić na przemian głoskę dźwięczną  i bezdźwięczną. A przecież nie mamy czasu i cierpliwości mówić wolno oraz dokładnie, więc powiemy ["potstafka"]...

Upodobnienie jest procesem fonetycznym, w wyniku którego dochodzi do upodobnienia wymowy sąsiadujących spółgłosek. Albo obie wymówimy dźwięcznie, albo bezdźwięcznie.

Upodobnienia dzielimy na:
wsteczne: kiedy głoska poprzednia jest wymawiana tak jak następna  ławka [łafka] - uprzedzamy wymowę bezdźwięczną
postępowe: kiedy głoska następna przejmuje cechę poprzedniej  krzak [kszak] - kontynuujemy wymowę bezdźwięczną

Najczęściej dochodzi do ubezdźwięcznienia głosek dźwięcznych (przykłady powyżej), znacznie rzadsze są przypadki udźwięcznienia (zawsze wsteczne): liczba [liba]

12. Czym jest uproszczenie grupy spółgłoskowej?  Nasz język zawiera sporo spółgłosek występujących w grupach. Zbitki spółgłoskowe to koszmar dla cudzoziemców. Tylko rdzenny Polak jest w stanie płynnie wymówić takie słowa jak świerszcz, chrząszcz, trzcina czy upstrzony. Ale i nam nie zawsze jest łatwo, więc staramy się uprościć wymowę. Uproszczenie polega na pominięciu w wymowie jednej ze spółgłosek z grupy. 
sześćset [sześset], pięćdziesiąt [piędziesiąt], pierwszy [pierszy], jabłko [japko] - tu doszło także do ubezdźwięcznienia wstecznego.

13. Jakie zasady ortograficzne wynikają z fonetyki?  Z przytoczonych przykładów chyba wyraźnie wynika, że istnieją duże rozbieżności między wymową i pisownią. Język polski zawiera sporo słów, które możemy zapisać dokładnie tak, jak je słyszymy np. dym, bok, daszek, skakanka itp. Zastosujemy tu zasadę fonetyczną: Pisz jak słyszysz. Są jednak i takie wyrazy, których wymowa uległa uproszczeniu czy upodobnieniu spółgłosek. Zastosujemy tu zasadę morfologiczną: Pisz zgodnie z budową wyrazu. Krótko mówiąc - pamiętaj, że choć słyszysz [grutka], piszesz grudka, bo wyraz podstawowy to gruda.

Jest jeszcze zasada historyczna dotycząca pisowni ó-u rz-ż, h-ch, której nie da się wytłumaczyć inaczej, niż tym, że tak pisano dawniej.
I na koniec zasada umowna (konwencjonalna): Pisz zgodnie z ustalonymi normami. Dotyczy ona wielkich liter, pisowni łącznej i rozłącznej, skrótów itp.

14. Jak akcentujemy wyrazy w języku polskim? Akcent to wyróżnienie jednej z sylab przez jej mocniejsze wymówienie. Charakterystyczny dla języka polskiego jest stały akcent paroksytoniczny, który pada na przedostatnią sylabę (np. im-pro-wi-za-cja) Sylaby zawsze liczymy od końca.

Od tej reguły są, oczywiście, wyjątki. Oto niektóre z nich:

Akcent oksytoniczny (na ostatnią sylabę)
- w zapożyczeniach francuskich, np. menu (czyt. me-ni), jury (czyt. żi-ri), atelier (czyt. a-te-lie);
- w skrótowcach, np. BMW (czyt. be-em-wu), PKP (czyt. pe-ka-pe), USA (czyt. u-es-a);
- w jednosylabowych wyrazach z formantem eks, wice np. eksmąż, wicemistrz

Akcent proparoksytoniczny (na trzecią sylabę od końca)
- zapożyczenia z łaciny zakończone na -ika/-yka
np. fi-zy-ka, lo-gi-ka, ma-te-ma-ty-ka
- liczebniki zakończone na -set
np. sie-dem-set, dzie-więć-set
- formy czasu przeszłego czasowników w 1. i 2. os. l. mn.
np. do-sta-li-ście,  po-szli-śmy, 
- formy czasowników w trybie przypuszczającym
np. prze-czy-ta-ła-byś,  zro-bił-bym, 

Akcent na czwartą sylabę od końca
- formy czasowników w trybie przypuszczającym w 1 i 2 os. l.mn.
np. na-pi-sa-li-by-śmy

15. Co to jest intonacja? Jest to nadanie tekstowi mówionemu swoistej melodii, poprzez odpowiednią modulację głosu. Intonacja może być równa, opadająca lub wznosząca się.  To dzięki niej "wyczuwamy" w tekście mówionym przecinki, kropki czy znaki zapytania, a więc rozpoznajemy koniec wypowiedzi albo jej intencję (pytanie, rozkaz, prośbę itp.) Np. kiedy kończymy zdanie - intonacja opada, a kiedy robimy naturalną przerwę w miejscu przecinka - intonacja wznosi się. 

niedziela, 15 grudnia 2013

Nieszczęsne słówko BYNAJMNIEJ


   Nieszczęsne słówko "bynajmniej" jest chyba powodem największego zamieszania w języku polskim, a to prawdopodobnie za sprawą brzmieniowego podobieństwa do wyrazu "przynajmniej". Spora liczba Polaków, szczególnie na Pomorzu, beztrosko używa tych słów wymiennie, nie bacząc na ich różne znaczenie, a przy okazji dowodząc, no cóż... chyba przede wszystkim braku oczytania. Nie dyskwalifikuje to ich bynajmniej jako dobrych obywateli, rodziców, pracowników, przyjaciół itp., ale jednak może wywołać krótką myśl: Przynajmniej raz mógłbyś zajrzeć do słownika.  
        
     Nawiasem mówiąc, słowo "bynajmniej" zagnieździło się w literackim języku kaszubskim właśnie jako synonim słowa "przynajmniej": Choc tu je casno, ale bënômni cepło. (Chociaż jest tu ciasno, ale przynajmniej ciepło. E. Gołąbk, Kaszëbsczi słowôrz normatiwny, Gdańsk 2005, s. 24). Może właśnie stąd się biorą błędy językowe Pomorzan?
        
       Przyjrzyjmy się zatem znaczeniu obu słów.

BYNAJMNIEJ 
Ten wyraz to partykuła przecząca o znaczeniu: wcale, zupełnie, ani trochę, w żadnym wypadku, skądże  i możemy go używać na kilka sposobów:
  • jako podkreślenie przeczenia np. Nie jest to bynajmniej zadanie łatwe, trzeba się będzie postarać.
  • w funkcji wykrzyknika przeczącego będącego wyraźnym odrzuceniem sugestii zawartej w pytaniu, np. - Wybierasz się gdzieś wieczorem? - Bynajmniej, chcę się wreszcie wyspać.
  • jako wzmocnienie przeczenia zawartego we wcześniejszej wypowiedzi, np. Nie uczył się wcale do egzaminu. Bynajmniej, przez całą noc czytał "Grę o tron".


PRZYNAJMNIEJ
Ten wyraz z kolei to partykuła wzmacniająca, wyznaczająca minimalny, możliwy do zaakceptowania zakres czegoś lub informująca, że ten zakres może być większy. Jej synonimy (wyrazy bliskoznaczne) to: minimum, bodaj, chociaż, choćby, choć, co najmniej, ponad, powyżej, więcej niż, z górą
  • Poczekaj przynajmniej (chociaż, minimum) trzy minuty, aż herbata się zaparzy. Daj mi przynajmniej (choć, bodaj) odrobinę nadziei. 
  • Wyjechał przynajmniej (co najmniej, więcej niż) na pół roku. Ten wykład potrwa przynajmniej (z górą, powyżej) godzinę.

    Podsumowując krótko i pobieżnie: 

Wyrazu "bynajmniej" śmiało używamy,
Tylko jeśli czemuś twardo zaprzeczamy. 

   Znakomity przykład właściwego i niewłaściwego użycia nieszczęsnej partykuły dał Wojciech Młynarski w swojej piosence zatytułowanej właśnie "Bynajmniej". Przy okazji też dał do zrozumienia, że brak ogłady językowej może czasem zdyskwalifikować człowieka już na starcie, a szkoda...

    Poniżej macie piękny liryczno-filozoficzno-gramatyczny tekst piosenki, a jeśli komuś nie chce się czytać, tutaj jest link do oryginalnego wykonania. 

Trudno nie wspomnieć w opowiadaniu
Choćby najbardziej pobieżnym,
Że się spotkali pan ten i pani
W pociągu dalekobieżnym.
Ona - na pozór duży intelekt,
On - jakby trochę mniej,
Ona z tych, co to pragną zbyt wiele,
On szeptał jej:

Za kim to, choć go wcześniej nie znałem,
Przez ciasny peron się przepychałem?
Za Panią, bynajmniej za Panią...
Przez kogo płonę i zbaczam z trasy,
Czyniąc dopłatę do pierwszej klasy?
Przez Panią, bynajmniej przez Panią!
Byłem jak wagon na ślepym torze,
Pani zaś cichą stać mi się może
Przystanią, bynajmniej, przystanią...
Mówię, jak czuję, mówię, jak muszę,
Gdzie Pani każe - tam z chęcią ruszę
Za Panią, bynajmniej za Panią!

Ta pani tego pana niszczyła
Przez cztery stacje co najmniej,
Zwłaszcza złośliwie zaś wyszydziła
Użycie słowa "bynajmniej".
A on - cóż, w końcu nie był zbyt tępy,
Cokolwiek przygasł - to fakt,
Jednak ogromne zrobił postępy,
Mówiąc jej tak:

Człowiek czasami serce otworzy.
Kto go wysłucha? Kto mu pomoże?
Nie pani, bynajmniej nie pani...
I kto, nie patrząc na tę zdania składnię,
Dojrzy, co człowiek ma w sercu na dnie?
Nie pani, bynajmniej nie pani...
Dla pani, proszę pani, wszystko jest proste:
Myśli są trzeźwe, słowa są ostre
I ranią, cholernie mnie ranią!
I wiem, że jeśli szczęście dogonię,
W cichej przystani kiedyś się schronię,
To nie z panią, bynajmniej nie z panią!

Trudno nie wspomnieć w opowiadaniu,
Które jest prawie skończone,
Że gdy rozstali się ten pan z panią,
Szedłem za nimi peronem.
I wówczas - tego, co się zatliło
I uleciało w dal,
Przez małą chwilę mi się zrobiło
Bynajmniej żal...

poniedziałek, 4 listopada 2013

Mamy rok dwa tysiące trzynasty!

  

   Ja rozumiem, że żywy język się zmienia, ewoluuje, wprowadza nowe wyrazy, dopuszcza pewne normy, które niegdyś były absolutnie zakazane. Ale pojąć nie mogę, jak to się dzieje, że ludzie na świeczniku, którzy są swoistym wzorcem dla mas: dziennikarze, literaci, politycy, aktorzy, nauczyciele - popełniają oczywiste błędy językowe wynikające z nieznajomości podstawowych zasad gramatyki języka polskiego. Tym bardziej, że temat poruszony poniżej jest wałkowany na wszelkie możliwe sposoby już od czternastu lat, choćby przez wspaniałego Jana Miodka!

   Chodzi o nieszczęsny rok DWUTYSIĘCZNY i jego gramatyczne konsekwencje. Mieliśmy go tylko raz - prawie czternaście lat temu. Chyba pamiętacie, jakie boje się toczyły o to, czy ten rok zamyka stare, czy otwiera nowe tysiąclecie. Rok tysięczny znamy tylko z historii, roku trzytysięcznego nie doczeka żadne z nas, możemy co najwyżej wyobrazić sobie tę odległą przyszłość. Może już zasiedlimy inne planety?

    Zapamiętajmy: Obecnie mamy rok DWA TYSIĄCE TRZYNASTY. Nazwa ta wyrażona jest liczebnikiem porządkowym odpowiadającym na pytanie który z kolei? W liczebnikach porządkowych złożonych (czyli mówiąc prościej: wielocyfrowych) odmieniają się tylko wyrazy nazywające dziesiątki i jedności. Kiedy w miejscu dziesiątek i jedności są zera, można odmieniać setki a w następnej kolejności tysiące, stąd rok tysiąc dziewięćsetny czy dwutysięczny. Jeżeli jednak zaczęło się nowe tysiąclecie i na miejscu zera pojawiła się jedynka, natychmiast wracamy do powyższej zasady i mówimy już o roku DWA TYSIĄCE PIERWSZYM, drugim, trzecim i tak aż do dwa tysiące dziewięćset dziewięćdziesiątego dziewiątego. Skąd zatem nieszczęsny "dwutysięczny trzynasty"?  Pewnie na zasadzie przyzwyczajenia. Tak często mówiliśmy o roku dwutysięcznym, że weszło nam to w krew. Ale nie trwajmy w błędzie! Nikt zdrowy na rozumie w poprzednim tysiącleciu nie oznajmiał przecież światu, że urodził się np. w roku "tysięcznym dziewięćsetnym siedemdziesiątym szóstym"!!! Zatem tak jak mówiliśmy o roku tysiąc dziewięćset którymś, tak i teraz powinniśmy mówić o roku dwa tysiące którymś.

      Wiele razy widziałam w TV wypowiedzi znanych osób popełniających ów popularny błąd językowy. Do tego posta skłoniła mnie jednak telenowela "Klan", którą czasem oglądam nie tyle z upodobaniem, ile dla uzyskania informacji, jakie tematy są aktualnie na topie, boć to przecież film o ambicjach społecznych. Jedną z bohaterek jest niejaka Elżbieta Chojnicka, grana przez Barbarę Bursztynowicz. Charakteryzuje się wiecznym wyrazem cierpienia na przedwcześnie postarzałej twarzy, ostatnio doszło do tego nieustające tłumione łkanie i podkrążone oczy, a jakby tego było mało - twórcy zafundowali jej ciężkie przeziębienie z suchotniczym kaszlem, maligną i siódmymi potami. Masakra! Całe wynagrodzenie aktorka prawdopodobnie przeznacza na głęboką psychoterapię. Ale jej bohaterka jest osobą z wyższym wykształceniem, podkreśla na każdym kroku rangę nauki, a do tego ma spory talent literacki! I to właśnie ona wydusiła przez rzęsiste łzy, że jej serialowa córka zaginęła w roku "dwutysięcznym dziesiątym". Brawa dla pana Wojciecha Wareckiego z ekipą (autorzy scenariusza), brawa dla korektora, brawa dla odtwórczyni roli!!! No po prostu - czapki z głów!

        Na koniec krótkie zestawienie dla lepszego zapamiętania:

1000 r. - rok tysięczny
1001 r. - rok tysiąc pierwszy
1025 r. - rok tysiąc dwudziesty piąty
1700 r. - rok tysiąc siedemsetny
1966 r. - rok tysiąc dziewięćset sześćdziesiąty szósty
2000 r. - rok dwutysięczny
2001 r. - rok dwa tysiące pierwszy
2013 r. - rok dwa tysiące trzynasty