wtorek, 27 kwietnia 2021

Historia w lekturach maturalnych

Tak na szybko i w pigułce, gdyby na maturze o historię zahaczono... Zerknijcie w tabelę, i uzupełnijcie wiedzę u wujaszka Google :-)

DATA

WYDARZENIE

HISTORYCZNE

ŚLAD W LEKTURACH

postacie historyczne, postacie fikcyjne

15 lipca 1410

bitwa pod Grunwaldem

(Krzyżacy) król Władysław Jagiełło, Wielki Mistrz Krzyżacki Ulrych von Jungingen, Zbyszko i Maćko z Bogdańca

1648–1651

powstanie Chmielnickiego

na Ukrainie

(Ogniem i mieczem-tło historyczne) Bohdan Chmielnicki, Jeremi Wiśniowiecki, król Jan Kazimierz Jan Skrzetuski

1655-1660

18.11 – 27.12 1655

VI wojna polsko-szwedzka

oblężenie Jasnej Góry

(Potop-tło historyczne) król Jan Kazimierz, Janusz Radziwiłł

przeor ks. Kordecki (dowodził obroną klasztoru)

1668–1673

wojna polsko-turecka

(Pan Wołodyjowski-tło historyczne) hetman Sobieski, Michał Wołodyjowski

5.08.1772

I rozbiór Polski

Rosja, Prusy, Austria

30.09.1773

ratyfikowanie traktatu rozbiorowego w Warszawie

protest m.in.: Samuel Korsak, Tadeusz Reytan (Pan Tadeusz – portrety w dworku Sopliców)

3.05. 1791

Konstytucja 3 maja

(Pan Tadeusz – koncert Jankiela na cymbałach)

1792

konfederacja targowicka

(zdrada narodowa)

- (Pan Tadeusz – koncert Jankiela na cymbałach- fałszywy ton)

- Franciszek Ksawery Branicki (Wesele – Hetman)

23.01. 1793

II rozbiór Polski

Rosja, Prusy

12.03. – 16.11. 1794

Insurekcja kościuszkowska

24 marca – przysięga Tadeusza Kościuszki (Pan Tadeusz – portrety w dworku Sopliców)

 

4.11.1794

rzeź Pragi (20tys. ludzi wymordowanych przez Moskali)

- (Pan Tadeusz – koncert Jankiela na cymbałach)
- w obronie Warszawy zginęli m.in. Samuel Korsak, Jakub Jasiński (Pan Tadeusz – portrety w dworku Sopliców)

1795

III rozbiór Polski

Rosja, Prusy, Austria

 po upadku insurekcji

emigracja żołnierzy i oficerów z Polski 

do Włoch i Francji.

- (Pan Tadeusz – koncert Jankiela na cymbałach – Pieśń o żołnierzu tułaczu)

1797–1807

Legiony polskie we Włoszech

- (Pan Tadeusz – ks. XI i XII)

- (Pan Tadeusz – koncert Jankiela na cymbałach)

24.06 – 25.12. 1812

wojna  Napoleona z Rosją

- (Pan Tadeusz – ks. XI i XII) generał Dąbrowski, Kniaziewicz

 

1830-1831

powstanie listopadowe

(Salon warszawski III Dziady)  Piotr Wysocki       7 lat po wydarzeniach z Dziadów zainicjował atak na Belweder

1846

rabacja galicyjska

(Wesele-Upiór) Jakub Szela

1848-1849

Wiosna Ludów
seria ludowych zrywów rewolucyjnych i narodowych

 (Lalka – pamiętnik starego subiekta) - Ignacy Rzecki i August Katz

1863-1864

powstanie styczniowe

 (Lalka– pamiętnik starego subiekta) Stanisław Wokulski, (Gloria victis)Romuald Traugutt

1918

odzyskanie niepodległości

(Przedwiośnie) Cezary Baryka

1939-1945


19.04.1943


1.08.1944

II wojna światowa i okupacja

powstanie w getcie żydowskim

Powstanie warszawskie (60 dni)

(Opowiadania oświęcimskie, Kamienie na szaniec-Alek, Rudy, Zośka)

(Zdążyć przed panem Bogiem-Marek Edelman)

niedziela, 25 kwietnia 2021

TREN XIX - dla opornych

     Ostatni z cyklu 19 trenów, najdłuższy i jedyny z tytułem (Tren XIX albo Sen). Dlaczego taki ważny?  Bo zamyka okres żałoby Kochanowskiego po zmarłym dziecku i pozwala mu powrócić do postawy stoickiej, którą utracił wskutek żalu, ropaczy, buntu i zwątpienia. Utwór ten można wykorzystać na maturze przy takich motywach, jak:  SEN, BÓG, WIARA, RAJ, STRATA, OJCIEC - i wielu innych

     Tren XIX ma kompozycję ramową, tzn. że że początek jest podobny do zakończenia. Występują w nim dwa podmioty liryczne. Pierwszy z nich to sam Jan Kochanowski, który rozpoczyna i kończy utwór, wprowadzając odbiorcę w jego treść, gdyż opowiada, co mu się przyśniło (lub co mu się wydawało). Drugim podmiotem lirycznym jest zmarła matka poety, która ukazuje mu się z Urszulką na ręku  i w długim monologu tłumaczy synowi, dlaczego nie powinien dłużej poddawać się żałobie. Właściwą treścią utworu jest więc właśnie ten tytułowy sen

      Dużo trudności może sprawiać język utworu, bo przez te prawie 500 lat zmieniła się gramatyka i słownictwo, a ponadto Kochanowski z upodobaniem stosuje szyk przestawny (inwersję), czego przykład macie poniżej:

Ledwie mię na godzinę przed świtaniem  swemi / Sen leniwy obłapił skrzydły czarnawemi.

Bez inwersji byłoby prościej, ale nie tak poetycko:

Ledwie na godzinę przed świtaniem leniwy sen obłapił mię swemi czarnawemi skrzydłami. 

       Przejdźmy do treści. Żeby ją zrozumieć i zapamiętać, należy poszukać w tekście odpowiedzi na kilka pytań.

1. Dlaczego matka nawiedziła we śnie Kochanowskiego?

Sprowadziła ją jego nieustająca rozpacz po stracie córeczki.

Twój nieutulony 
Płacz, synu mój, przywiódł mię w te tu wasze strony
Z krain barzo dalekich, a łzy gorzkie twoje
Przeszły aż i umarłych tajemne pokoje.

2.  Po co przyniosła ze sobą Urszulkę?

Żeby widok córeczki zmniejszył cierpienie, które odbija się  na zdrowiu poety i powoli niszczy jego życie.

Przyniosłam ci na ręku wdzięczną dziewkę twoję,
Abyś ją mógł oglądać jeszcze, a tę swoję
Serdeczną żałość ujął, która tak ujmuje
Sił twoich i tak zdrowie nieznacznie twe psuje,

3. Z jakiego powodu robi synowi wyrzuty?

Bo zwątpił w życie po śmierci. Kojarzycie znamienne słowa z trenu X: Gdzieśkolwiek jest, jeśliś jest? Tymczasem ono istnieje, a więc jego Urszulka też żyje i modli się za swoich rodziców, jak robiła to na ziemi. Teraz ukazała się ojcu w swojej ziemskiej postaci, żeby ją rozpoznał, ale w niebie przybiera postać zorzy porannej (jutrzenki).

Czyli nas już umarłe macie za stracone
I którym już na wieki słońce jest zgaszone? 

(...) wierz niewątpliwie,
Że twoja namilejsza Orszuleczka żywie.
A tu więc takim ci się kształtem ukazała,
Jakoby się śmiertelnym oczom poznać dała,
Ale między anioły i duchy wiecznemi
Jako wdzięczna jutrzenka świeci, a za swemi
Rodzicami się modli (...)

4. Dlaczego ojciec nie powinien żałować, że córeczka tak wcześnie zmarła i nie zaznała życia?

Bo odeszła do lepszego świata. W życiu ziemskim jest więcej zmartwień niż radości, a tragedie znacznie przewyższają momenty szczęścia. Przykładem jest śmierć Urszulki - najszczęśliwsze chwile spędzone kiedyś z córeczką nie są w stanie zrównoważyć bólu po jej stracie. 

Nie od rozkoszyć poszła; poszłać od trudności,
Od pracej, od frasunków, od łez, od żałości,
Czego świat ma tak wiele, (...)

(...) o biedne i płone
Rozkoszy wasze, które tak są usadzone,
Że w nich więcej frasunków i żałości więcej,
Czego ty doznać możesz sam z siebie napręcej.
Ucieszyłeś się kiedy z dziewki swej tak wiele,
Żeby pociecha twoja i ono wesele
Mogło porownać z twoim dzisiejszym kłopotem?

5. Jakie przykłady ziemskich dramatów, które ominęły Urszulkę, przytacza jej babcia?

Mówi, że Urszulka mogłaby dostać męża zainteresowanego tylko jej posagiem, że musiałaby znosić jego groźby i narzekania, że cierpiałaby bóle porodowe, a wreszcie, być może, odkryłaby, tak jak jej matka, czy więcej cierpienia sprawia poród, czy pogrzeb własnego dziecka.

(...) Czegóż nie zażyła?
Że sobie swym posagiem pana nie kupiła?
Że przegrozek i cudzych fuków nie słuchała?
Że boleści w rodzeniu dziatek nie uznała?
Ani umie powiedzieć, czego jej troskliwa
Matka doszła: co z więtszym utrapieniem bywa,
Czy je rodzić, czy je grześć

6. Dlaczego życie w raju jest lepsze od ziemskiego?

Bo tu panuje szczęście, nie ma trudu, przykrych wydarzeń, tragedii, chorób, starości ani śmierci. Zawsze świeci słońce, nigdy nie zapada noc. Żyje się wiecznie, w pogodzie ducha i świadomości wszystkiego. Widzi się też Boga w pełnym majestacie, czego żyjący na ziemi nigdy nie doznają.

W niebie szczere rozkoszy, a do tego wieczne,
Od wszelakiej przekazy wolne i bezpieczne.
Tu troski nie panują, tu pracej nie znają,
Tu nieszczęście, tu miejsca przygody nie mają,
Tu choroby nie najdzie, tu nie masz starości,
Tu śmierć łzami karmiona nie ma już wolności.
Żyjem wiek nieprzeżyty, wiecznej używamy
Dobrej myśli, przyczyny wszytkich rzeczy znamy.
Słońce nam zawżdy świeci, dzień nigdy nie schodzi 
Ani za sobą nocy niewidomej wodzi.
Twórcę wszech rzeczy widziem w Jego majestacie,
Czego wy, w ciele będąc, prózno upatrzacie.

7. Do czego porównany został los, który przypadł Urszulce (wczesna śmierć)?

Do pierwszej morskiej podróży człowieka, który zobaczył, jakie niebezpieczeństwo na niego czyha i zawrócił do brzegu, podczas gdy inni żeglując dalej, powpadali na skały, zamarźli  lub umarli z głodu. 

(...) w swoich rzeczach sobie tak poczęła,
Jako gdy kto na morze nowo się puściwszy,
A tam niebezpieczeństwo wielkie obaczywszy,
Woli nazad do brzegu. Drudzy, co podali
Żagle wiatrom, na ślepe skały powpadali:
Ten mrozem zwyciężony, ten od głodu zginął,
Rzadki, co by do brzegu na desce przypłynął.

8. Jakie jeszcze okropności mogły spotkać Urszulkę, gdyby dłużej żyła?

Mogłaby doświadczyć śmierci rodziców i sieroctwa w nędzy. Moglaby też zostać uprowadzona przez jakiegoś mężczyznę lub porwana przez hordy tatarskie, gdzie żyłaby w niewoli i pohańbieniu, czekając śmierci.

Drugie po swych namilszych rodzicach zostają
I ciężkiego siroctwa nędzne doznawają.
Wypchną drugą na męża leda jako z domu,
A majętność zostanie, sam to Bóg wie komu.
Biorą drugie i gwałtem; a biorą i swoi;
Ale w hordach część się wielka ich zostoi,
Gdzie w niewoli pogańskiej i służbie sromotnej
Łzy swe piją, czekając śmierci wszystkokrotnej.

9. Jakie rady daje matka synowi?

Aby zawsze kierował się rozumem i rozwagą, zwłaszcza kiedy dotknie go jakaś tragedia. Cierpienie jest udziałem każdego człowieka, nie tylko wybranych. Trzeba ufać Bogu i akceptować jego wolę. Panowanie nad losem polega na tym, żeby nie żałować straty, tylko cieszyć się, że nie straciliśmy wszystkiego. Wprawdzie czas jest najlepszym lekarzem, ale tylko dla zwykłych ludzi. Człowiek niepospolity powinien myśleć rozsądnie, nie rozpamiętywać przeszłości i być gotowym na wszelkie odmiany losu.

Skryte są Pańskie sądy; co się Jemu zdało,
Nalepiej, żeby się też i nam podobało. 

Tać jest władza fortuny, mój namilszy synie,
Że nie tak uskarżać się, kiedy nam co zginie,
Jako dziękować trzeba, że wżdam co zostało (...)

(...) czas doktór każdemu.
Ale kto pospolitym torem gardzi, temu
Tak poznego lekarstwa czekać nie przystoi:
Rozumem ma uprzedzić, co insze czas goi.

10. O co matka prosi syna na koniec?

Aby zawsze ufał Bogu i jego wyrokom, które czasem przynoszą smutek, a czasem nagrodę.

Tego się, synu, trzymaj, a ludzkie przygody
Ludzkie noś; jeden jest Pan smutku i nagrody.

 

I co, takie trudne było? 

          To  jeszcze na koniec mały dowód na to, że poeta posłuchał rad matki (a raczej autosugestii, bo przecież sam te słowa napisał). Wkrótce zmarła jego druga córka, ale jej poświęcił tylko to krótkie epitafium, w którym wyraźnie widać przewagę rozumu nad emocjami. 

I tyś, Hanno, za siostrą prędko pospieszyła
I przed czasem podziemne kraje nawiedziła,
Aby ociec nieszczęsny za raz odżałował
Wszytkiego, a na trwalsze rozkoszy się chował.

poniedziałek, 15 lutego 2021

Co trzeba wiedzieć o "SKLEPACH CYNAMONOWYCH"

Lektura z typu ciężkich i niezrozumiałych, bo to nie są zwykłe opowiadania, których akcja toczy się wg logicznego następstwa wydarzeń. To raczej poetyckie obrazy świata wyobraźni małego chłopca, świata niby materialnego, ale dynamicznego, płynnego, zmiennego i rządzącego się jedynie prawami snu (oniryzm). Z czytaniem Schulza to trochę tak, jak z jedzeniem np. kawioru - jedni pokochają od pierwszego ziarenka, innych odrzuci sam zapach, a jeszcze inni rozsmakują się z czasem i wtedy docenią wszystkie walory tej potrawy. Ja należę do trzeciej grupy i, możecie wierzyć lub nie, też kiedyś miałam spory problem z przebrnięciem przez te niezwykłe teksty. Życzę powodzenia, bo warto! Skoro cały świat fascynuje się twórczością tego niezwykłego artysty, to może i Polacy powinni?

1. Autor: BRUNO SCHULZ  (1892-1942) - polski prozaik i malarz żydowskiego pochodzenia,  urodzony w miasteczku Drohobycz koło Lwowa, tamże, w domu nr 10 przy Rynku, spędził dzieciństwo  oraz lata szkolne. Uważany za jednego z największych pisarzy polskich XX wieku. Talent Schulza odkryli m.in.  Zofia Nałkowska i Witold Gombrowicz. Pisał po polsku i po niemiecku. Jego utwory zostały przetłumaczone na 39 języków. W czasie okupacji hitlerowskiej trafił do getta, a jego talent malarski wykorzystywał gestapowiec Feliks Landau, każąc mu zdobić malunkami ściany wskazanych pomieszczeń.  Zginął 19 listopada 1942 r. zastrzelony przez hitlerowców 100 m od rodzinnego domu.

Bruno Schulz - Spotkanie (1920)
(jedyny zachowany obraz olejny tego artysty)
https://www.dw.com/pl/bruno-schulz-bez-gwarancji/a-46272485

2. Twórczość: stał się sławny w 1933 r. dzięki znanej pisarce, Zofii Nałkowskiej, która pomogła wydać jego pierwszy tomik opowiadań "Sklepy cynamonowe"". W 1937 r. wydał zbiór opowiadań "Sanatorium pod klepsydrą". Wszystkie te utwory zawierają oparty o autobiografię autora obraz żydowskiego miasteczka i jego mieszkańców. Te wspomnienia z dzieciństwa Schulza cechuje zacieranie granic między światem realnym a sennym marzeniem. On sam nazwał swoją metodę pisarską "mityzacją rzeczywistości", bo historię swojej rodziny ukazał nie poprzez realne elementy, osoby czy wydarzenia, ale poprzez ich cechy uniwersalne, wpisane w  mityczny porządek od narodzin do śmierci.  

3. Zbiór "Sklepy cynamonowe" zawiera następujące opowiadania: 
    
 1) Sierpień - treść: trzywątkowa opowieść o lecie spędzanym przez Józefa w żydowskim   miasteczku o cechach Drohobycza
 2) Nawiedzenie  - treść: opis zmagań ojca z postępującą chorobą i jego bunt wobec Stwórcy (wylanie nocnika przez okno)
 3) Ptaki - treść: ojciec jako artysta-kreator, hodowca ptaków, które doprowadzają go do szaleństwa i usiłuje z nimi odlecieć
  4) Manekiny - treść: ojciec zafascynowany szyciem i przymierzaniem sukni na manekinie
 5) Traktat o manekinach albo Wtóra Księga Rodzaju - filozoficzne wynurzenia ojca na temat materii, energii i demiurgii.
  5a) Traktat o manekinach. Ciąg dalszy
  5b) Traktat o manekinach. Dokończenie
  6) Nemrod - treść: historia dorastania i dojrzewania psa
  7) Pan - treść: narrator spotyka w dzikim ogrodzie nieznajomego mężczyznę
  8) Pan Karol - treść: wuj Karol szykuje się do odwiedzin żony i dzieci przebywających na letnisku

  9) Sklepy cynamonowe - Na początku narrator opisuje zmiany w wyglądzie i zachowaniu swego ojca zachodzące pod wpływem postępującej choroby. Jest on coraz bardziej owłosiony, siwy i podobny do lisa, a także pogrąża się w świecie własnej wyobraźni. Matka próbuje oderwać myśli męża od choroby i wyciąga go na spacery, a raz nawet do teatru. Na miejscu okazuje się, że ojciec zapomniał portfela z pieniędzmi i ważnymi dokumentami, więc wysyłają po niego syna - młodego chłopca (narratora). 

[I tu zaczyna się opowieść właściwa.  Próbowaliście kiedyś opowiedzieć swój sen? Niełatwo, prawda? A w tym opowiadaniu macie przepiękny plastyczny sen-wizję-wspomnienie artysty (malarza!) który potrafi zamienić obraz w słowo. Moje streszczenie ma tylko przypominać, o czym jest ten utwór. Naprawdę warto przeczytać tekst w całości - nie jest długi - żeby się przekonać o bogactwie wyobraźni Schulza.] 

Jest zimowa noc. Narrator opisuje (w konwencji onirycznej - sennej) swoją nocną wędrówkę uliczkami miasta. Kuszą go otwarte do późna sklepy wypełnione magicznymi przedmiotami, takimi jak: ognie bengalskie, szkatułki czarodziejskie, marki krajów dawno zaginionych, chińskie odbijanki, indygo, kalafonium z Malabaru, jaja owadów egzotycznych, papug, tukanów, żywe salamandry i bazyliszki, korzeń Mandragory, norymberskie mechanizmy, homunculusy w doniczkach, mikroskopy i lunety, a nade wszystko rzadkie i osobliwe książki, stare foliały pełne przedziwnych rycin i oszałamiających historyj. Nazywam je sklepami cynamonowymi dla ciemnych boazerii tej barwy, którymi są wyłożone. Nadkłada drogi, aby je odwiedzić, ale wkrótce się gubi. Błądząc po odrealnionych ulicach, trafia na tyły gimnazjum i wchodzi do wnętrza gmachu. Przypomina sobie nieobowiązkowe nocne lekcje rysunku z profesorem Arendtem i powroty do domu zimą o północy. Znienacka przenosi się do skrzydła budynku, w którym mieści się pełne niezwykłego przepychu prywatne mieszkanie dyrektora gimnazjum. Zaczynała się tu przed oczyma długa amfilada pokojów, biegnących w głąb i urządzonych z olśniewającą wspaniałością. Szpalerem obić jedwabnych, luster złoconych, kosztownych mebli i kryształowych pajączków biegł wzrok w puszysty miąższ tych zbytkownych wnętrzy, pełnych kolorowego wirowania i migotliwych arabesek, plączących się girland i pączkujących kwiatów. Przez niewidzialną ścianę salonu przenosi się znów na ulicę. Tam wsiada do dorożki i odbywa magiczną podróż za miasto, gdzie zima miesza się z wiosną, a ludzie zbierają z ziemi opadłe gwiazdy. Kiedy dorożkarski koń zmienia się w drewnianą figurkę, narrator powraca do miasta piechotą. Zacząłem schodzić stromą serpentyną wśród lasu, początkowo idąc krokiem lekkim, elastycznym, potem, nabierając rozpędu, przeszedłem w posuwisty szczęśliwy bieg, który zmienił się wnet w jazdę na nartach. Mogłem do woli regulować szybkość, kierować jazdą przy pomocy lekkich zwrotów ciała. Zanurza się w tłum ludzi kontemplujących przepiękny widok zimowego nieba. Zapomina o celu swojej wędrówki. Troska o portfel opuściła mnie zupełnie. Ojciec, pogrążony w swych dziwactwach, zapewne zapomniał już o zgubie, o matkę nie dbałem. Spotyka kolegów, którzy zmyleni jasnością nocy zbyt wcześnie wyszli do szkoły, i razem z nimi idzie na spacer. 

Motywy w tym opowiadaniu: 

Miasto  - ulice, sklepy, teatr, dzielnica willowa, gimnazjum
Szkoła - opis budynku gimnazjum, sala rysunkowa, mieszkanie dyrektora
Teatr - opis kurtyny i masek
Przyroda - krajobraz zimowo-wiosenny, nocne niebo, świt
Zwierzęta - ojciec podobny do lisa i porozumiewający się z kotem, koń dorożkarski
Rodzice - rola ojca i matki
Handel - sklep z Żydem za ladą 
Szaleństwo - choroba ojca
Tajemnica  - wnętrza sklepów cynamonowych, nocne lekcje rysunku
Sen/Czary - podróż po labiryncie miasta, nocne lekcje rysunku przy świecach, nocowanie w śniegu i jedzenie orzechów z leszczyny, wizyta w mieszkaniu dyrektora, podróż dorożką, przemiana konia w drewnianego konika, powrót do miasta
Podróż - jazda dorożką poza miasto
Dzieciństwo - wspomnienia szkolne, fascynacja tajemnicą, nieposłuszeństwo

 10) Ulica Krokodyli - treść: opis peryferyjnej dzielnicy, profetyczna wizja przyszłości w świecie bezmyślnego konsumpcjonizmu
 11) Karakony - treść: po śmierci ojca dorosły już narrator zastanawia się nad jego stopniową przemianą w karakona
 12) Wichura - treść: wszyscy gromadzą się w domu z powodu straszliwej zimowej wichury pustoszącej miasto
 13) Noc wielkiego sezonu - treść: trzynasty miesiąc roku, ojciec siedzi w swoim sklepie pełnym kolorowych materiałów, rządzi kolorami świata, marzy o ptakach.

4. Postacie:

Józef - narrator w różnym okresie życia autora (dziecko, dorosły, młodzieniec)
Ojciec, Jakub - ojciec narratora, kupiec bławatny, a w wizji syna - kreator, mag, filozof, poeta (pierwowzorem jest prawdziwy ojciec Schulza)
Matka - osoba najmniej istotna w życiu narratora, opisana pobieżnie
Adela - służąca, osoba mająca wielki wpływ na ojca 

5.  Czas i miejsce akcji opowiadań Schulza:

Schulz traktuje czas i przestrzeń umownie - wszystko dzieje się gdzieś i kiedyś - w nocy, o świcie, zimą, latem, podczas burzy, na strychu, na ulicy, w sklepie... Przypomnijcie sobie jakieś wydarzenia z własnego dzieciństwa - potraficie podać dokładne daty i miejsca? Co było przedtem, a co potem? No to macie odpowiedź - przecież to świat opisany przez dorosłego, ale z perspektywy dziecka. 
 
Czas akcji to, mówiąc najogólniej, okres dzieciństwa i młodości narratora, ale konkretnie nie da się go określić, bo przybiera różne formy, np. mieszają się w nim pory roku albo nagle pojawia się trzynasty miesiąc. Dla porównania przywołam "Lalkę", gdzie wydarzenia są osadzone w konkretnym czasie popartym faktami historycznymi  (np. powstanie styczniowe, wojna rosyjsko-japońska). Czas w opowiadaniach Schulza nazywa się  czasem kolistym, gdyż nie idzie on do przodu, a zatacza kręgi - raz jest wcześniejszy, raz późniejszy, na ogół ograniczony do pory dnia lub pory roku.   

Miejsce akcji to małe miasteczko (prawdopodobnie Drohobycz), którego ulice i budynki czasem przypominają labirynt, ale nie mroczny i groźny, tylko pełen fascynujących tajemnic. Ważnym miejscem jest dom rodzinny narratora (traktowany jako środek wszechświata, miejsce wychodzenia i powrotu), ale też szkoła, sklepy, teatr. Wszystkie te miejsca są odrealnione, dziwne, zniekształcone, balansujące na pograniczu snu i jawy, ukazane poprzez pryzmat wyobraźni autora. I znowu porównanie z "Lalką", gdzie opisy są realne, a miejsca mają swoje nazwy i można je znaleźć na mapie Google.

6. Fabuła opowiadań

No właśnie, utworów Schulza nie da się szybciutko opowiedzieć koledze przed klasówką, bo brakuje w nich fabuły, jaką znaliście do tej pory, czyli szeregu wydarzeń ułożonych w ustalonym porządku chronologicznym i połączonych związkami przyczynowo - skutkowymi (jak np. w "Lalce"). Tu, jeśli w ogóle pojawi się jakakolwiek akcja, to szczątkowa, drugorzędna, w postaci pojedynczego wspomnienia, które wywołuje szereg plastycznych obrazów. Często mamy wrażenie, że jesteśmy w środku czyjegoś snu. No i w dodatku proza Schulza to przede wszystkim narracja, dialog pojawia się naprawdę sporadycznie. 

7. Język opowiadań    

Jest niesamowity, jedyny taki na świecie i zdecydowanie bardziej przypomina poezję niż prozę, a na pewno nie ma nic wspólnego z potoczną mową, jaką posługujemy się na co dzień. Zadanie tego języka nie sprowadza się do przekazu informacji czy wpływaniu na zachowanie odbiorcy. Zwraca on uwagę sam na siebie, wywołuje zdumienie i zachwyt. Jest tak samo magiczny, jak opisywany nim świat...
Pamiętacie temat o funkcjach języka: informatywnej (poznawczej), ekspresywnej (emotywnej), impresywnej (konatywnej), fatycznej (kontaktowej), poetyckiej (estetycznej) itp.? Właśnie ta ostatnia jest w tekstach Schulza najważniejsza. Świadczą o tym liczne środki stylistyczne charakterystyczne dla języka poezji: metafory, porównania, animizacje, epitety, oksymorony, synestezja - to akurat przyszło mi do głowy tak z marszu, ale jest ich znacznie więcej.

Ciekawostki
  1. Bruno Schulz był wielbicielem "Ferdydurke" i opracował ilustracje do jej pierwszego wydania.
  2. Odczuwał wielki lęk przed kobietami i ich fizycznością, czemu dał wyraz w opowiadaniach.
  3. W kalendarzu żydowskim rok składa się z dwunastu miesięcy  liczących po 29 lub 30 dni, które rozpoczynają się od nowiu księżyca, a różnice w stosunku do kalendarza słonecznego są niwelowane za pomocą dodatkowego, trzynastego miesiąca. W roku przestępnym. miesiąc Adar jest podwójny i stąd 13-miesiąc w opowiadaniu "Noc wielkiego sezonu".